Rodzic musi zgodzić się na każdą procedurę medyczną, która ma być udzielana dziecku. Jednorazowa zgoda in blanco nie załatwi sprawy.
Reklama
Opieka medyczna ma na dobre wrócić do polskich szkół. Pojawić się w nich mają gabinety dentystyczne, a pielęgniarki i higienistki, we współpracy z lekarzem podstawowej opieki zdrowotnej, zajmą się profilaktyką i edukacją zdrowotną uczniów.
Na granicy prawa
Ministerstwo Zdrowia przygotowało projekt założeń do ustawy o zdrowiu dzieci i młodzieży w wieku szkolnym, który ma zrealizować te założenia. Spotkał się on z krytyką, przede wszystkim ze strony resortu edukacji, który miał być partnerem przy wdrażaniu tych rozwiązań. Niezależnie jednak od losów ustawy, do szkół wracają dentyści, a na polskie drogi niebawem wyjadą dentobusy, aby leczyć dzieciom zęby tam, gdzie stomatologów nie ma. Jednak zdaniem niektórych ekspertów szkolne gabinety działają na granicy prawa.
Lekarze przypominają, że zgodnie z prawem dziecko powinno być leczone w obecności opiekuna prawnego. Anita Pacholec, lekarz dentysta, podkreśla, że stomatologia jest dziedziną zabiegową, a zakres zabiegu może się zmienić w każdej chwili i trzeba na bieżąco podejmować decyzje – w jaki sposób ząb leczyć, czy go usunąć, czy odwlec leczenie albo rozłożyć je w czasie. – Powinien je podjąć opiekun – mówi. Jej zdaniem tzw. zgoda blankietowa, jaką się czasem stosuje, może wystarczyć do badania, natomiast w przypadku leczenia, nawet profilaktycznego, to za mało.
Zgoda na udzielenie świadczeń zdrowotnych / Dziennik Gazeta Prawna
Tego rodzaju zgodę zaproponowano – w odniesieniu do opieki stomatologicznej nad uczniami – w projekcie o zdrowiu dzieci i młodzieży. Zapisano w nim, że na udzielanie świadczeń zdrowotnych (wykonanie przeglądu jamy ustnej, ale także leczenie) będzie wymagana zgoda przedstawiciela ustawowego ucznia, którą wyrażałby na piśmie na początku roku szkolnego.
Ten zapis wzbudził jednak wątpliwości podczas konsultacji społecznych. Naczelna Rada Lekarska zwróciła uwagę, że zgodnie z ustawą z 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i rzeczniku praw pacjenta (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 1318, 1524.) zgoda powinna być udzielana każdorazowo po udzieleniu pacjentowi lub jego opiekunowi – w sposób dla niego zrozumiały – informacji na temat świadczeń, które mają być wykonane.
Konieczne doprecyzowanie
Podobne wątpliwości podniosło Rządowe Centrum Legislacji. Wskazało, że przyjęcie rozwiązania, zgodnie z którym zgoda na leczenie ma być wyrażona nie w odniesieniu do konkretnej, planowanej procedury medycznej, lecz dla hipotetycznego świadczenia, którego celowość nie jest znana w chwili udzielania zgody, stanowi wyraźne odstępstwo od generalnych zasad realizacji tego prawa pacjenta. Poza tym zgoda wyrażona niejako z góry ogranicza rodzicowi wybór sposobu leczenia, a wykonującemu świadczenie – dostęp do bieżącej informacji o stanie zdrowia pacjenta. RCL zwraca uwagę, że jest to szczególnie istotne, bo dotyczyć ma nie tylko świadczeń profilaktycznych czy diagnostycznych, które ze swej istoty nie wiążą się z ingerencją w zdrowie dziecka, lecz obejmować ma także świadczenia z zakresu leczenia.
Rzecznik praw pacjenta Bartłomiej Chmielowiec przyznaje, że kwestia ta może wymagać doprecyzowania. Podkreśla, że pacjent lub jego przedstawiciel ustawowy każdorazowo powinien wyrazić zgodę na udzielenie poszczególnych świadczeń i powinna być ona poprzedzona informacją o celu i zakresie danej procedury. – Tylko wyczerpujące i przystępne poinformowanie pacjenta na temat danego świadczenia sprawi, że jego zgoda będzie świadoma, a świadoma zgoda jest konieczna dla jej skuteczności – wskazuje rzecznik.
Jednak zwraca uwagę, że przepisy te są regulacjami ogólnymi – ustawodawca przewidział możliwość zapisania w akcie rangi ustawowej odrębnych uregulowań. W art. 15 ustawy o prawach pacjenta, który odnosi się do całego rozdziału poświęconego prawu do wyrażenia zgody na udzielenie świadczeń, znalazło się sformułowanie: „jeżeli przepisy odrębnych ustaw nie stanowią inaczej”.
Możliwość rezygnacji
Zdaniem Bartłomieja Chmielowca zapis zawarty w projekcie założeń do ustawy o zdrowiu dzieci i młodzieży nie pozwala na odniesienie się w pełni do tego problemu – niezbędna jest analiza konkretnych propozycji.
– Nie ulega jednak wątpliwości, że przyjęte rozwiązania powinny spełniać podstawowe standardy w tym zakresie – rodzice dzieci muszą mieć zapewnioną możliwość zapoznania się z zakresem opieki zdrowotnej, jaka będzie sprawowana nad ich dziećmi, oraz możliwość ewentualnej rezygnacji z tej opieki – ocenia rzecznik.