Mniej obowiązków w związku ze zgłaszaniem zmian w harmonogramie pracy szpitala to dobre rozwiązanie – ocenia Naczelna Rada Lekarska w opinii do nowego projektu resortu zdrowia. Jednocześnie samorząd po raz kolejny krytykuje zapisy dotyczące dyżurowania w kilku jednostkach jednocześnie.



Projekt rozporządzenia w sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej (OWU) to kolejna propozycja pozwalająca na bardziej elastyczne zarządzanie personelem medycznym. W grudniu do konsultacji trafiły dwa projekty rozporządzeń: w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu leczenia szpitalnego oraz ambulatoryjnej opieki specjalistycznej. Jak poinformowało ministerstwo w ocenie skutków regulacji, na skutek uwag zgłoszonych do tamtych propozycji, przeniesiono projektowane zapisy do rozporządzenia ws. OWU.
Reklama
W projekcie zaproponowano m.in., żeby dyrektorzy nie musieli zgłaszać nieobecności pracownika, jeśli będzie ona krótsza niż 14 dni. Obecnie mają obowiązek informować NFZ o zmianach w harmonogramie pracy (np. nieobecności lekarza lub pielęgniarki) najpóźniej dzień wcześniej.
Zmianę chwali Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej, przypominając, że samorząd domagał się zniesienia obowiązku zgłaszania zmian w harmonogramie. Zdaniem NRL nie jest to konieczne w sytuacji, gdy dochowany jest wymóg odpowiednich kompetencji personelu.
Ale to jedyna propozycja, którą rada akceptuje, pozostałe zapisy rozporządzenia skrytykowała. Za niedopuszczalne uznała różnicowanie placówek znajdujących się w sieci szpitali i tych poza nią. Projekt przewiduje bowiem, że świadczeniodawcy działający w ramach sieci będą mogli w zasadzie na bieżąco dokonywać zmian harmonogramu, a pozostali będą musieli każdorazowo uzyskiwać na to zgodę NFZ.
Negatywnie NRL zaopiniowała również zapisy przewidujące możliwość jednoczesnego wykonywania przez lekarza pracy na kilku oddziałach.
Etap legislacyjny
Projekt po konsultacjach