Sąd nie powinien uznaniowo decydować o ujawnieniu tajemnicy lekarskiej. To jedna z uwag Naczelnej Rady Lekarskiej do projektu, który ma zmienić przepisy dotyczące obowiązku zachowania w tajemnicy informacji związanych z pacjentem po jego śmierci.
Reklama
Projekt nowelizacji ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty oraz ustawy o prawach pacjenta i rzeczniku praw pacjenta jest reakcją sejmowej komisji do spraw petycji na pismo Lubelskiego Związku Lekarzy Rodzinnych – Pracodawców. Prace nad proponowanymi zmianami zacznie we wtorek komisja zdrowia.
Projektowana ustawa zakłada, że dostęp osób bliskich do informacji o zmarłym pacjencie zostanie poddany kontroli sądowej; wyeliminować ma jednocześnie nieprecyzyjne przepisy, których realizacja sprawia problemy osobom wykonującym zawody medyczne.
Prezydium NRL w opinii do projektu wskazało, że przewiduje on zmianę „wprowadzonych w 2016 r., niezgodnych z konstytucją rozwiązań głęboko naruszających ochronę tajemnicy lekarskiej”. Projekt przewiduje jednak możliwość zablokowania przez pacjenta, na wypadek śmierci, dostępu jedynie do dokumentacji medycznej, pomijając informacje objęte tajemnicą lekarską. Wątpliwości budzi również przewidywana rezygnacja z instytucji sprzeciwu osoby bliskiej wobec złożonego przez inną osobę bliską wniosku o ujawnienie tajemnicy. W opinii samorządu szczególny charakter informacji, które mają być ujawniane za zgodą sądu, wymaga wyraźnego wskazania, że rozstrzygnięcie powinno zapaść po zapoznaniu się z wolą wszystkich zainteresowanych.
W opinii podkreślono także, że projekt nie precyzuje przesłanek, jakimi kierować ma się sąd, wyrażając zgodę na ujawnienie informacji objętych tajemnicą lekarską. W ocenie NRL taka decyzja musi opierać się na określonych w ustawie, ścisłych kryteriach. „Przyznanie sądowi prawa swobodnego i uznaniowego decydowania o wyrażeniu zgody na ujawnienie tajemnicy lekarskiej wydaje się nie do pogodzenia z wynikającą z Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej zasadą poszanowania prawa do prywatności” – ocenił samorząd.
Etap legislacyjny: Prace w Sejmie