Porody w domu, sale jednoosobowe dla każdej matki, znieczulenie na życzenie – takie propozycje trafiły do Ministerstwa Zdrowia. Resort zdrowia zebrał pierwsze pomysły na nowe standardy okołoporodowe, które mają zacząć obowiązywać od początku 2019 r. Wtedy stracą ważność obecne przepisy w tym zakresie.
To efekt afery, która wybuchła w zeszłym roku, kiedy okazało się, że minister zdrowia usunął z rozporządzeń wszystkie wytyczne medyczne, także te okołoporodowe. Resort tłumaczył, że takie standardy powinny określać i promować towarzystwa naukowe, nie ministerstwo. Zaprotestowali zarówno ginekolodzy, jak i pacjentki. Argumentowali, że sytuacja rodzących diametralnie się pogorszy, bo nie będzie dokumentu chroniącego ich prawa w randzie ministerialnych przepisów. Niemal 100 tys. osób podpisało się pod petycją przeciw pomysłowi resortu. Odbyło się też spotkanie u premier Beaty Szydło.
Ostatecznie minister zaproponował stworzenie nowych zasad również w randze rozporządzenia. Formalnie nie będą to już standardy medyczne, lecz organizacyjne. Wiele wskazuje, że zmieni się głównie nazwa. Już podczas pierwszego spotkania zespołu, który ma wypracować nowe wytyczne, minister zdrowia Konstanty Radziwiłł przekonywał, że postara się, żeby w nowym dokumencie znalazło się jak najwięcej z przepisów, które są w obecnym rozporządzeniu.