statystyki

Tabletka ellaOne wraca do Sejmu

autor: Klara Klinger19.04.2017, 07:51; Aktualizacja: 19.04.2017, 08:20
tabletki "dzień po"

Minister zdrowia przekonuje, że chodzi o uregulowanie sytuacji – jeżeli wszystkie środki antykoncepcyjne są na receptę, to i tabletki też powinny być.źródło: ShutterStock

Posłowie dziś zajmą się projektem, który wprowadza wymóg posiadania recepty na pigułkę dzień po. – Nawet na konserwatywnej Malcie uznano, że powinna ona być ogólnodostępna. I że jest środkiem antykoncepcyjnym, zgodnie z definicją WHO – komentuje dr Grzegorz Południewski

Minister zdrowia przekonuje, że chodzi o uregulowanie sytuacji – jeżeli wszystkie środki antykoncepcyjne są na receptę, to i tabletki też powinny być. Pytany, czy sam by taką tabletkę przepisał, jednoznacznie odpowiadał, że nie. Swoje stanowisko argumentował światopoglądem. Jednak w tym roku konserwatywna Malta dopuściła do użytku bez recepty tabletki, do których dostęp chce reglamentować polski minister. W ten sposób władze tego kraju uznały definicję WHO, według której środki tego typu należy uznawać za antykoncepcję, a nie aborcję.

Wśród zwolenników recepty przewija się argument, że tabletka „po” ma działanie wczesnoporonne. Jak tak naprawdę działa ten środek?

Działanie tabletki „po” jest oparte na zahamowaniu owulacji. Ponieważ do zapłodnienia nie dochodzi tak szybko, niewiele osób zdaje sobie sprawę, że trwa to dłużej niż jedna noc. Do zapłodnienia może dojść nawet pięć dni po stosunku. Stąd możliwe jest wykorzystanie mechanizmu oferowanego przez taką tabletkę – polega on na zablokowaniu owulacji i niedopuszczeniu do zapłodnienia.

Ale załóżmy, że kobieta przyjęła ją dobę po, jednak wcześniej doszło do zapłodnienia. Co wtedy?

Wtedy jest szansa, że w tę ciążę zajdzie. To jest ten paradoks, że jednym z najczęściej zgłaszanych działań ubocznych jest to, że tabletka nie spełnia swojego celu i kobieta zachodzi w ciążę. Jednak statystyki pokazują, że do takich sytuacji dochodzi niezwykle rzadko. U osób, które nie mają problemów z płodnością, tylko w dwudziestu kilku procentach dochodzi do ciąży. Dlatego w większości sytuacji nawet bez tabletki do niczego by nie doszło.

Jednak taka sytuacja może się zdarzyć. I wówczas, jak można wyczytać z ulotki, środek nie dopuszcza do zagnieżdżenia zarodka. Co to oznacza dokładnie?

To prawda. Są dwa działania. Bezpośrednie – na przysadkę mózgową. Powoduje spadek stężenia FSH, hormonu pobudzającego dojrzewanie komórki jajowej. Jeśli w cyklu nie doszło do owulacji, uliprystal powoduje jej zahamowanie lub opóźnienie. Ale także wywiera bezpośredni wpływ na endometrium (błona śluzowa macicy). Upośledza zdolność do namnażania się komórek nabłonka endometrium, co prowadzi do nieprawidłowego rozrostu endometrium. Jeśli w cyklu doszło do owulacji i zapłodnienia (poczęcia dziecka), zarodek nie zdoła się zagnieździć w śluzówce macicy i obumrze.


Pozostało jeszcze 65% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • Matka polka50+(2017-04-19 14:55) Zgłoś naruszenie 60

    Myślę że jak Sejm przegłosuje recepte na tabletkę dla kobiet "po "ella to następnym głosowaniem powinno być głosowanie na receptę na błękitna tabletke dla mezczyzn na" godzinę przed".W końcu musi być jakaś sprawiedliwość w narodzie.Błękitna tabletka dla mężczyzn tez jest szkodliwa dla zdrowia wiec mężczyźni niech idą po receptę do lekarza rodzinnego .

    Odpowiedz
  • arte(2017-04-19 15:38) Zgłoś naruszenie 30

    Atak na antykoncepcję awaryjną to lekceważenie woli narodu i chęć kontrolowania rozrodczości kobiet oraz złamanie polskiej Konstytucji i kilku innych aktów prawnych. PiS łamie Konstytucję od samego początku, co nie oznacza, że teraz naród przyjmie ze spokojem atak na zdrowie i prawa kobiet. Artykuł 25&2 Konstytucji stanowi, że "Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym".. Utrudnienie dostępu do antykoncepcji łamie jeszcze kilka innych paragrafów polskiej Konstytucji. Artykuł 31&1i2 zapewnia ochronę prawną wolności człowieka i nakazuje władzom oraz obywatelom poszanowanie wolności i praw innych osób. Powyższa decyzja stoi w sprzeczności z powyższą konstytucyjną zasadą, gdyż ingeruje w wolnością osobistą i prawa kobiet. Art.32 zapewnia równość obywateli wobec prawa i zakazuje jakiejkolwiek dyskryminacji. Jest to dyskryminacja pod względem światopoglądowym i ze względu na płeć. Artykuł 38 zapewniający prawną ochronę życia nie zawiera dopisku "od poczęcia", więc należy go interpretować szerzej jako ochrona życia biologicznego, zawodowego, prywatnego i rodzinneg /izakrzyczkowska.blogspot.com/…/o-czym-zapomina-komis…

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane