Podczas dni świątecznych i weekendów pacjenci mogą w razie potrzeby skorzystać z pomocy medycznej opłacanej przez Narodowy Fundusz Zdrowia w trzech różnych formach: nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej, szpitalnych oddziałów ratunkowych i izb przyjęć oraz pogotowia ratunkowego. Przy mniej poważnych problemach najlepszym rozwiązaniem jest pierwsza z nich. Często też wiąże się z o wiele krótszym oczekiwaniem na przyjęcie.
Nocna i świąteczna opieka zdrowotna funkcjonuje od godziny 18 do 8 rano w dni powszednie oraz całodobowo w dni wolne od pracy. W razie nagłego zachorowania lub nagłego pogorszenia stanu zdrowia można się zgłosić do dowolnego punktu sprawowania tej opieki, np. tam, gdzie jest najbliżej. Zgłaszających się do placówek świadczących pomoc nocą i w święta – niezależnie, czy jest to poradnia, czy np. szpitalna izba przyjęć – nie obowiązuje rejonizacja. Chory może wybrać dowolną dyżurującą placówkę, bez względu na to, gdzie mieszka i do którego lekarza rodzinnego jest zapisany.
Pomoc przez telefon
Reklama
Dyżurujący lekarz przyjmuje na miejscu w poradni, ale często możliwe jest zasięgnięcie porady telefonicznie. W wyjątkowych, medycznie uzasadnionych sytuacjach lekarz lub pielęgniarka udają się do domu chorego lub do miejsca jego pobytu. W razie potrzeby lekarz może skierować też do szpitala lub wezwać karetkę pogotowia ratunkowego. Dane teleadresowe placówek publikowane są m.in. na stronach internetowych oddziałów wojewódzkich NFZ oraz Centrali NFZ (http://www.nfz.gov.pl/dla-pacjenta/na-ratunek/nocna-i-swiateczna-opieka-zdrowotna/). Dobrze sprawdzić, gdzie uzyskamy pomoc w pobliżu miejsca stałego zamieszkania, ale także w miejscu, do którego zamierzamy wyjechać na świąteczny wypoczynek.
Zastrzyk od pielęgniarki

Reklama
Pomoc w przychodni obejmuje także dzieci, bo w większości dyżurują również pediatrzy. Ponadto świadczenia gwarantowane nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej zawierają poza poradą lekarską także te udzielane przez pielęgniarkę w warunkach ambulatoryjnych (czyli w poradni) lub w miejscu zamieszkania chorego, zlecone przez lekarza ubezpieczenia zdrowotnego, wynikające z potrzeby zachowania ciągłości leczenia lub pielęgnacji. Pielęgniarki realizują także zlecenia lekarza dyżurującego w nocy i w święta. Pacjent udający się po pomoc do przychodni nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej ma również prawo do zaświadczenia o niezdolności do pracy, o ile lekarz taką niezdolność stwierdzi. Nie może jednak wypisać recepty na darmowe leki dla seniorów – takie uprawnienia ma wyłącznie lekarz podstawowej opieki zdrowotnej lub pielęgniarka, do których zapisany jest pacjent (złożył deklarację i stale się tam leczy).
Nie marnujmy sił
Warto przypomnieć, że pogotowie ratunkowe powinno się wzywać wyłącznie w sytuacjach bezpośredniego zagrożenia życia lub w innych stanach nagłych – ale poważnych. Za celowe nieuzasadnione wezwanie grozi nawet areszt lub grzywna do 1500 zł. Jednak najważniejsze jest to, że przyjeżdżając do osób, które tego nie potrzebują, ratownicy tracą czas, a mogą być pilnie potrzebni gdzie indziej. W razie np. niestrawności – która niestety jest częstą świąteczną przypadłością – można zasięgnąć porady telefonicznej w placówce świadczącej nocną i świąteczną pomoc medyczną lub się tam stawić. W poważniejszych sytuacjach (nagłego urazu lub zachorowania) można skorzystać z pomocy szpitalnych oddziałów ratunkowych oraz izb przyjęć. Pamiętajmy jednak, że oddziały te nie zastępują lekarza podstawowej opieki zdrowotnej ani lekarza poradni specjalistycznej. Lekarz kieruje wyłącznie na badania i konsultacje niezbędne ze względu na stan nagłego zagrożenia życia lub nagłego, poważnego zagrożenia zdrowia. Nie jest to sposób na omijanie kolejek w innych przychodniach.

Święta poza krajem

A gdzie szukać pomocy, jeśli święta spędzamy za granicą? Przede wszystkim należy przed wyjazdem pobrać w oddziale NFZ europejską kartę ubezpieczenia zdrowotnego (EKUZ), uprawniającą do opieki medycznej m.in. na terenie innych państw UE. W jej ramach otrzymamy świadczenia w takim zakresie, w jakim bezpłatnie przysługują obywatelom państwa, do którego jedziemy. Jeżeli obowiązuje za nie odpłatność, to choć w Polsce te same świadczenia są za darmo, trzeba będzie dopłacić lub wręcz zapłacić cały rachunek z własnej kieszeni. Taka sytuacja może mieć miejsce, gdy np. narciarza trzeba przetransportować ze stoku do szpitala (koszt przylotu helikoptera to często dziesiątki tysięcy złotych – nie jest on bezpłatny jak w Polsce).

Karta EKUZ nie obejmuje też np. kosztów transportu medycznego do Polski ani pomocy w placówkach poza publicznym systemem ochrony zdrowia, dlatego wielu narciarzy kupuje dodatkowo polisy w towarzystwach ubezpieczeniowych.

Podstawa prawna
Rozporządzenie ministra zdrowia z 24 września 2013 r. w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu podstawowej opieki zdrowotnej (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 86 ze zm.). Ustawa z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 1793 ze zm.).