Każdy z nas, kto kiedykolwiek podróżował pomiędzy różnymi strefami czasowymi np. z Warszawy do Nowego Jorku czy Singapuru, doskonale wie czym jest Jet lag. W skrócie jest to stan, kiedy nasz zegar biologiczny po skrzyżowaniu z różnymi strefami czasowymi nie pozwala od razu cieszyć się wypoczynkiem po wylądowaniu.

Podobno nie wszyscy reagujemy na zmianę stref czasowych tak samo. Większość z nas jeszcze kilkanaście godzin po podróży czuje zmęczenie, ma problemy z koncentracją, bóle głowy, a nawet migreny. Petr Duchek - British Airways Commercial Manager na Europę Środkowo-Wschodnią twierdzi: „Jet lag jest do opanowania, jeśli tylko podejmie się odpowiednie kroki w celu jego złagodzenia. Przede wszystkim należy zredukować stres przed i w trakcie podróży, odpowiednio się wyspać, ograniczać spożycie alkoholu i kofeiny. Dobrze jest też zrobić kilka ćwiczeń przed wylotem”.

Jet lag pojawia się przeważnie podczas lotów w kierunku równoleżnikowym (wschód-zachód), a jego nasilenie uzależnione jest od ilości przekraczanych stref czasowych. Nasz organizm gorzej znosi podróże na wschód, ze względu na skrócenie doby w tym regionie. Loty w stronę zachodnią tolerowane są przez nas znacznie lepiej. Okazuje się, że zdecydowanie łatwiej przyzwyczajamy się do dłuższego dnia. Niezależnie jednak, w którym kierunku lecimy, powinniśmy pamiętać o kilku cennych wskazówkach.

Sen, sen i jeszcze raz sen

Reklama

Zróbmy wszystko, aby dobrze się wyspać przed długim lotem. Sen jest kluczowym sposobem na uniknięcie Jet lag. Ruszanie w podróż z deficytem snu może spowodować, że zarówno wyjazd prywatny jak i służbowy zaliczymy do nieudanych ze względu na złe samopoczucie. Co więcej, jeżeli stresujemy się przed podróżą i budzimy się w środku nocy najlepiej położyć się do łóżka trochę później i wstać wcześniej niż zwykle by zachować ciągłość snu. Dodatkowy wypoczynek w trakcie lotu również pozwala uniknąć zmęczenia po podróży. Z tej przyczyny British Airways już w 1996 roku zaprezentowało w klasie First fotele, które po naciśnięciu jednego guzika zmieniają się w pełni rozkładane ekskluzywne łóżka. W 2000 roku przewoźnik wprowadził te rozwiązanie również do klasy biznes Club World, która funkcjonuje na wszystkich trasach długodystansowych. Warto podkreślić, iż British Airways dzięki swojej kilkudziesięcio miliardowej inwestycji we flotę i usługi jest jednym z niewielu przewoźników na świecie, którzy oferują tak wysoki komfort snu oraz relaksu na pokładach swoich samolotów.

W trakcie lotu warto skorzystać z masek na oczy ułatwiających zasypianie bądź zaświecić lampkę, która imitując naturalne światło pozwala nam cieszyć się dniem, gdy według nowej strefy czasowej jest jeszcze noc.

Zwracamy uwagę na nasz talerz

Lekkostrawne jedzenie i proste ćwiczenia fizyczne także ułatwiają dostosowanie się do nowej strefy czasowej. Przed podróżą i w trakcie lotu dobrze jest jeść regularnie lekkie posiłki, takie jak sałatki, ryby lub delikatne białe mięso. Po wylądowaniu natomiast powinniśmy odżywiać się według panującej strefy czasowej. Zanim wsiądziemy do samolotu należy pomyśleć również o odpowiednim nawodnieniu. Wysokości sprzyjają utracie wody, dlatego trzeba kontrolować ilość spożywanej kawy oraz alkoholu, a w zamian pić wodę, niegazowane napoje i soki. Doskonale w samolotach sprawdza się i smakuje sok pomidorowy. Korzystając z cateringu na pokładach samolotów mamy do wyboru szereg potraw, które sprawdzają się w przestworzach i umożliwiają nam zminimalizować Jet lag. Dodatkowo każdy z nas w trakcie rezerwacji biletów może zaznaczyć i wybrać na stronie przewoźnika dania dopasowane indywidualnie do swoich potrzeb: dietetyczne, bezglutenowe, wegetariańskie czy wegańskie.