Chociaż kondycja finansowa gospodarstw domowych jest tak dobra, jak jeszcze nigdy w historii (tak przynajmniej wynika z badań ufności konsumenckiej opublikowanych wczoraj przez Główny Urząd Statystyczny), to nie przekłada się to na drastyczną zmianę podejścia do planów urlopowych. Zagraniczny wyjazd podczas zbliżających się wakacji planuje mniej niż 10 proc. ankietowanych. Najczęstsza odpowiedź to wyjazd krajowy. Tak stwierdziło ponad 27 proc. uczestników badania DGP przeprowadzonego na panelu Ariadna.
Dziennik Gazeta Prawna
Gdzie pojedziemy? Dominuje ten sam kierunek co w poprzednich latach – Bałtyk. Na Wybrzeżu urlop deklaruje spędzić połowa z tych osób, które planują krajowy wyjazd. Zwolenników morza jest ponad trzy razy więcej niż chętnych do wyjazdu na Mazury i ponad cztery razy więcej niż amatorów Tatr.
Reklama
Nie wszyscy pozostający w kraju wyjadą na wakacje. Niemal tyle samo osób, co tych planujących urlop poza miejscem zamieszkania, chce spędzić wolne od pracy w zaciszu domowym. Niemało osób planuje podczas urlopu remont mieszkania.
Ile chcemy wydać na wakacje? Ponad jedna czwarta respondentów wskazała, że chce przeznaczyć na ten cel nie więcej niż 500 zł, a kolejne 12 proc. od 500 do 1 tys. zł.
Ci, którzy decydują się na zagraniczne wojaże latem, chcą wypocząć przede wszystkim w Hiszpanii. W pierwszej trójce najpopularniejszych zagranicznych kierunków, które odwiedzą w tym roku Polacy, znalazły się też Grecja i Bułgaria. Podobnie było w ubiegłym roku.
Zdaniem ekspertów stosunkowo niewielki popyt na zagraniczne wycieczki może być konsekwencją wysokich cen. W tym roku za wczasy za granicą trzeba będzie zapłacić więcej niż przed rokiem. Tygodniowy pobyt w sierpniu w Turcji kosztuje średnio o 101 zł więcej niż w 2016 r. Jeszcze bardziej zdrożała Portugalia – o 219 zł, Wyspy Kanaryjskie – o 236 zł, Grecja – o 279 zł na osobę. Nie bez znaczenia są też informacje o atakach terrorystycznych, które w ostatnich miesiącach miały miejsce już nie tylko w krajach arabskich, ale też w krajach zachodnich.