statystyki

Prezes Alstomu: W ciągu trzech lat wyeksportowaliśmy tabor za dwa miliardy

autor: Konrad Majszyk13.10.2016, 07:59; Aktualizacja: 13.10.2016, 08:49
pendolino, Kraków

"Jesteśmy obecni w ponad 60 krajach, w których zatrudniamy w sumie 31 tys. pracowników. Zawsze liczymy się z lokalnymi prężnymi producentami."źródło: ShutterStock

- Fabryka w Chorzowie awansowała w grupie Alstom do roli centrum produkcyjnego dla pociągów metra - uważa Henri Poupart-Lafarge, prezes Alstomu.

Rząd chce wspierać rodzimych producentów w ramach Doliny Kolejowej. A fabryka Alstomu w Chorzowie nie jest polska.

Polskie są firmy zarejestrowane w kraju, zatrudniające tu pracowników i płacące tu podatki. W fabryce w Chorzowie pracuje ponad tysiąc osób. Od 2013 r. ten zakład wyeksportował tabor za grubo ponad 2 mld zł. Zamawiamy materiały u polskich kontrahentów i płacimy tutaj podatki. Z tego punktu widzenia fabryka Alstomu w Chorzowie jest polska. Polski rząd powinien to przyznać.

Jaką rolę w strukturze grupy Alstom odgrywa fabryka w Chorzowie?

Jeszcze kilka lat temu ten zakład był jedynie podwykonawcą przy zleceniach taborowych dla klientów m.in. w Niemczech, we Francji i Włoszech. Dzisiaj to centrum kompetencyjne i produkcyjne dla pociągów metra całej grupy Alstom. Chorzów odpowiada za realizację kontraktów jako jednostka wiodąca przy wsparciu projektowym centrali w Paryżu. Swoistym programem pilotażowym jest kontrakt na 69 składów metra dla Rijadu w Arabii Saudyjskiej. Produkcja w Chorzowie przebiega bez zakłóceń, a pierwsze dostawy mają zostać zrealizowane w 2017 r.

Oprócz 20 pendolino dla PKP Intercity, a przed laty pociągów dla Metra Warszawskiego, Alstom nie pozyskuje kontraktów taborowych w Polsce.

Obecnie Chorzów w 100 proc. produkuje na eksport. Zawarliśmy kontrakt wart 800 mln euro na dostawę po 2020 r. dla Kolei Holenderskich 79 pociągów pasażerskich, które będą kursowały na trasie Amsterdam – Rotterdam – Breda z prędkością do 200 km/h. Ich produkcja zostanie ulokowana w całości w Chorzowie.

Alstom jest nieobecny w Polsce na własne życzenie, bo w przetargach w ogóle nie startuje. Dlaczego?


Pozostało jeszcze 67% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie