Wprowadzenie stref niskoemisyjnych w miastach, do których mogłyby wjeżdżać np. tylko auta elektryczne – takie rewolucyjne zmiany bierze pod uwagę rząd. Samorządy są zadowolone.
Do 14 października Ministerstwo Energii będzie prowadziło konsultacje społeczne „Krajowych ram polityki rozwoju infrastruktury paliw alternatywnych”. Dokument określa m.in. stan obecny tego rynku, jego perspektywy oraz wyznacza cele – w których aglomeracjach powinny powstać np. publicznie dostępne punkty ładowania pojazdów elektrycznych. Jedna z zawartych tam propozycji dotyczy wprowadzenia stref niskoemisyjnych z możliwością wjazdu do tych stref dla pojazdów elektrycznych.
Samorządom już taka zapowiedź wystarczy, by podjąć pierwsze przygotowania. Przykładem zmagający się ze smogiem Kraków. – Przewiduje się, że strefą ograniczonej lub zerowej emisji objęty zostałby obszar ścisłego śródmieścia. Szczegółowy zasięg strefy nie był dotychczas analizowany – zdradza Jan Machowski z urzędu miejskiego. Samorząd zamierza jednak zlecić w 2018 r. odpowiednie analizy, w ramach projektu unijnego. Wtedy warunki wjazdu do strefy zostaną doprecyzowane. – We wstępnych założeniach brano pod uwagę wprowadzenie zakazu wjazdu do strefy pojazdom, które nie spełniają normy EURO 4, z wyjątkiem pojazdów należących do mieszkańców strefy – tłumaczy Jan Machowski.