Pierwsza porażka polskich eurodeputowanych ws. niemieckiej płacy minimalnej. Nasi europosłowie chcieli, by debata na forum Parlamentu Europejskiego w tej sprawie odbyła się w najbliższy poniedziałek.

Szefowie grup politycznych zdecydowali jednak na dzisiejszym posiedzeniu o przełożeniu tej dyskusji na 25 marca - dowiedziała się brukselska korespondentka RMF FM Katarzyna Szymańska-Borginon.

1 stycznia w Niemczech w życie weszły przepisy o płacy minimalnej. Wynika z nich, że każdy, kto pracuje na terenie Niemiec musi zarabiać co najmniej 8,5 euro za godzinę. Może to dotyczyć także zagranicznych, w tym polskich przewoźników drogowych. To uderza w ich konkurencyjność. Wicepremier Piechociński uznał te rozwiązania za "nieracjonalne" z punktu widzenia jednolitego rynku unijnego. Eksperci twierdzą, że Polsce będzie trudno przeforsować w unijnych instytucjach pozytywne dla siebie zapisy, tym bardziej, że płaca minimalna jest jednym ze sztandarowych projektów Komisji i samego Junckera.

Więcej na RMF24.pl

Reklama

Oprac. TJ