Sytuacja finansowa LOT-u / Dziennik Gazeta Prawna
Komisja Europejska przygląda się LOT-owi od grudnia 2012 r., gdy MSP przelało na konto przewoźnika 400 mln zł pożyczki ratunkowej. Czujność urzędników UE wzmogły informacje o drugiej, identycznej racie pożyczki, której LOT potrzebuje, by wycofać się z umów leasingu części samolotów i zredukować zatrudnienie.
Co zawiera poprawiony plan restrukturyzacji? Nieoficjalnie wiadomo, że pracę ma stracić do 200 osób – 100 pilotów i 100 stewardes; reszta ma przejść na samozatrudnienie lub przejmie ich zewnętrzny broker.
Dziś przewoźnik zatrudnia 413 pilotów i 642 pracowników personelu pokładowego. Doliczając innych, jest tam ponad 1700 pracowników. W marcu, w I etapie planu restrukturyzacji, z firmy odeszło już 360 pracowników – 230 w ramach zwolnień grupowych, a 130 osób skorzystało z programu dobrowolnych odejść. Zwolnienia nie objęły wtedy personelu pokładowego oraz latającego.
Oszczędności oznaczają też zlikwidowanie połączeń na trasach europejskich i wycofanie się z użytkowania 15 samolotów Embraer 145, 170, 175 i 195. To te maszyny obciążają w największym stopniu wyniki finansowe spółki. W miniony piątek spółka poinformowała, że podjęła decyzję o przeprowadzeniu procedury aktualizacji wyceny majątku i obciążeniu odpisami wyniku finansowego za 2012 rok.
– Takie działanie jest powiązane z planem restrukturyzacji LOT-u i pozwoli na urealnienie wartości spółki w kontekście planowanej sprzedaży – tłumaczą przedstawiciele spółki.
Jednak wartość dokonanych odpisów jest ogromna – chodzi aż o 479,5 mln zł. – Podjęcie decyzji o dokonaniu odpisów na majątku za 2012 r. jest świadomym działaniem zarządu, który porządkuje sytuację finansowo-majątkową LOT-u – mówi cytowany w komunikacie prezes Sebastian Mikosz.
Eksperci zauważają, że decyzja zarządu ma wpływ jedynie na księgowy wymiar straty za zeszły rok. A z roku na rok powiększa się strata operacyjna. W zeszłym roku wyniosła 146,5 mln zł. Kiepskim pocieszeniem w tym kontekście są informacje o rosnącej liczbie przewiezionych pasażerów – przez samoloty LOT-u przewinęło się ich 4,97 mln – o 7,3 proc. więcej niż w 2011 r.
Udział w polskim rynku przewozów pasażerskich to tak naprawdę ostatni atut MSP w rozmowach z potencjalnymi inwestorami w sprawie sprzedaży przewoźnika. Według spółki od zeszłego piątku i podpisu prezydenta pod ustawą umożliwiającą sprzedaż przez Skarb Państwa większościowego pakietu akcji operacja ma być łatwiejsza do przeprowadzenia.
Według nieoficjalnych doniesień „Pulsu Biznesu” wstępne zainteresowanie zakupem akcji linii wyraziło trzech inwestorów. To jednak raczej tylko pobożne życzenia, bo doradca prywatyzacyjny Rothschild, który miał otrzymać deklaracje od inwestorów, dopiero rozpoczął pracę dla LOT-u.