Autopromocja

Stare błędy na nowych drogach: GDDKiA znów chce budować przede wszystkim tanio

Budowa drogi
Budowa drogi ShutterStock
17 stycznia 2013

Chiński COVEC rozgrzebał A2 i uciekł. Trasy nie zdołały skończyć polskie DSS i także odeszły, pozostawiając chaos. Polska firma Poldim opuściła A4, a irlandzka SRB – A1. Tych wykonawców łączyło jedno – oferowali ceny wykonania autostrad znacznie poniżej kosztorysów GDDKiA.

1170484-i02-2013-012-00000080c-802.jpg
Autostradowa wojna najniższą ceną

Niewiele to jednak nauczyło rządowego inwestora, który szykuje powtórkę z rozrywki. Jak wynika z informacji DGP, już w najbliższy piątek może zapaść decyzja o wyborze wykonawcy, który dokończy budowę autostrady A1 z Włocławka do Torunia (odcinki Czerniewice – Brzezie i Brzezie – Kowal).

W dwóch przetargach na dokończenie autostrady A1 największe szanse na zwycięstwo ma konsorcjum z włoską spółką Salini jako liderem, które nie ma doświadczenia ani zaplecza w Polsce. Żeby wejść na nowy rynek, zaoferowało cenę 450 mln zł za pierwszy odcinek i 608 mln zł za drugi, czyli o 37 i 30 proc. poniżej kosztów oszacowanych przez inwestora. Jedynym rywalem Włochów jest konsorcjum na czele z Budimeksem i Strabagiem, które też daje niską cenę – odpowienio 30 proc. i 26 proc. poniżej kosztorysów.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.