Nowy odcinek obwodnicy przez dzielnice Ursynów, Wilanów i Wawer będzie mieć kluczowe znaczenie nie tylko dla Warszawy, ale także dla układu drogowego kraju. Zepnie odcinki autostrady A2 docierające do stolicy od zachodu i od wschodu. To też jedna z najdroższych drogowych inwestycji w Polsce – pochłonie 2,6 mld zł. Teraz finiszuje budowa dwóch z trzech nowych odcinków – z nowym mostem na Wiśle i dalej przez dzielnicę Wawer do wylotówki na Lublin. Drogowcy zapowiadają, że na pewno otworzą te części trasy przed końcem roku, ale nie wykluczają, iż dojdzie do tego wcześniej. – Być może nowy odcinek południowej obwodnicy udostępnimy kierowcom już na początku grudnia – mówi DGP Szymon Piechowiak, rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Otwarty zostanie zatem 14-kilometrowy fragment arterii od węzła Lubelska, czyli od połączenia z trasą S17 i autostradą A2 do węzła Przyczółkowa w dzielnicy Wilanów. Tym samym ring wokół stolicy wydłuży się do 60 km (docelowo ma mieć 80 km).

Teraz trwają jeszcze szczegółowe uzgodnienia z władzami Warszawy w sprawie organizacji ruchu na trasie. Miejscy urzędnicy obawiali się, że zaczną z niej korzystać tiry, które będą zjeżdżać z urywającej się w Wilanowie obwodnicy i totalnie zakorkują lokalne ulice. – Południowa obwodnica na razie nie będzie służyć tranzytowi. Ciężarówki jadące na wschód nadal ominą stolicę drogą nr 50 przez Górę Kalwarię – uspokaja Szymon Piechowiak. Z nowych odcinków trasy na razie skorzystają zatem głównie warszawiacy, a także wszyscy ci, którzy będą dojeżdżać do stolicy od strony Lublina czy Siedlec.

Ostatni, brakujący odcinek południowej obwodnicy z tunelem przez Ursynów ma być otwarty do połowy 2021 r. Do opóźnienia przyczynił się głównie poślizg z wydawaniem pozwoleń na budowę. Aleksandra Kralkowska, szefowa oddziału włoskiej firmy Astaldi, która realizuje ten fragment, zapewnia DGP, że nowy termin zakończenia prac zostanie dotrzymany. Powstający tunel będzie miał 2335 metrów i będzie najdłuższy w Polsce. W czasie jego budowy wiele trudności przysporzyło wykonywanie konstrukcji pod tunelami metra. Przez cały czas udało się jednak utrzymać ruch pociągów.

Oddanie do ruchu południowej obwodnicy Warszawy będzie przełomem, ale do ukończenia całego ekspresowego ringu wokół miasta jeszcze długa droga. Od wielu lat problem jest ze wschodnią częścią trasy, czyli fragmentem S17. On też będzie miał spore znaczenie dla dużej części kraju, bo pozwoli szybko przedostać się z południowo-wschodniej Polski – z Lublina czy Rzeszowa – do Trójmiasta, czyli m.in. do portów nad Bałtykiem.

Budowy wschodniej obwodnicy nie udaje się rozpocząć głównie przez protesty mieszkańców warszawskiej dzielnicy Wesoła. Przebieg trasy trzeba było też zmieniać, bo okazało się, że zagrozi ona rzadkiej rybie – strzebli błotnej, która żyje w jeziorkach koło podwarszawskich Ząbek. GDDKiA ma już wybrany korytarz dla trasy, ale ostatnio pojawił się problem z projektantem, który miał przygotować tzw. koncepcję programową. Z powodu opieszałości drogowcy rozwiązali z nim umowę. 23 października ogłosili przetarg na nowego projektanta. – Ogłoszenie przetargu na realizację tego odcinka w systemie „projektuj i buduj” planowane jest na przełomie 2022 i 2023 r. Przy sprawnym przebiegu przygotowań oraz po pozyskaniu niezbędnego finansowania przewidywany termin zakończenia robót to 2027 r. – informuje Ewa Jasińska z mazowieckiego oddziału GDDKiA. Dopiero wtedy uda się domknąć cały ekspresowy ring wokół Warszawy. Do 2024 r. gotowy ma być zaś jedynie 3-kilometrowy odcinek wschodniej obwodnicy z Marek do węzła Ząbki. GDDKiA do końca roku ogłosi przetarg w tej sprawie.

Kilka lat przed stolicą pełnych obwodnic doczekają się za to Kraków i Łódź. W obu przypadkach ostatnie odcinki tras mają zostać skończone w 2023 r.

Warszawa nie ma też szczęścia do niektórych wylotówek. Jeszcze trzy lata temu rząd zarzekał się np., że w 2021 r. gotowa będzie trasa ekspresowa ze stolicy do Grójca (fragment S7 do Krakowa). Z powodu nierzetelności firm GDDKiA rozwiązała jednak kontrakty na budowę dwóch z trzech odcinków. Po niedawnym rozstaniu się w wykonawcą środkowego odcinka, z Lesznowoli do Tarczyna, drogowcy prowadzą inwentaryzację placu budowy i zapowiadają, że przetarg na dokończenie robót ogłoszą przed końcem grudnia. W efekcie na wygodną drogę wyjazdową ze stolicy w stronę Krakowa poczekamy do 2023 r.

Opóźnia się też budowa nowej wylotówki z Warszawy na północ, która pozwolić ominąć m.in. zakorkowaną drogę w Łomiankach. Jak informuje GDDKiA, trwa przygotowywanie koncepcji programowej nowego odcinka S7 z warszawskiego Bemowa do miejscowości Kiełpin. Drogowcy zapowiadają, że nowa wylotówka w stronę Gdańska może powstać w latach 2022–2025. Wcześniej rząd musi przyznać pieniądze na budowę. 

Ostatni odcinek obwodnicy przez Ursynów będzie gotowy do połowy 2021 r.