Piotr Malepszak, który do niedawna był wiceprezesem CPK, uznał, że do 2027 r. nie da się zbudować zapowiadanych 530 km nowych linii.
Wiceminister infrastruktury Marcin Horała na ostatnich kongresach ekonomicznych w Katowicach i Karpaczu powtarzał, że już za trzy lata rozpocznie się budowa nowego lotniska i 530 km nowych torów, czyli tzw. szprych prowadzących do Centralnego Portu Komunikacyjnego. To właśnie plany dotyczące części kolejowej w ostatnim czasie mocno się rozrosły.
Podczas kampanii prezydenckiej długość zapowiadanych nowych linii PKP, które mają powstać do 2034 r., zwiększyła się z 1600 km do prawie 1800 km. Już w 2027 r., czyli wraz z otwarciem nowego lotniska, miało być gotowe 530 km tras. Chodzi np. o szybką linię z Warszawy przez CPK i Łódź do Wrocławia i dalej przez Wałbrzych do granicy z Czechami. W tym czasie ma być też gotowy odcinek z Ostrołęki do Łomży, a także skrót z okolic Stalowej Woli w stronę Rzeszowa czy z Lublina do Zamościa. W ostatnim czasie w samej spółce CPK zaczęło jednak dochodzić do sporów o to, czy nowe harmonogramy i zakres inwestycji są w ogóle realne.