statystyki

Boeing podcina skrzydła LOT-u. Przedłużający się remont silników wyłączył pięć dreamlinerów

autor: Krzysztof Śmietana17.12.2019, 08:33; Aktualizacja: 17.12.2019, 08:36
Kłopoty spowolnią rozwój LOT-u, który podwoił liczbę podróżnych

Kłopoty spowolnią rozwój LOT-u, który podwoił liczbę podróżnychźródło: ShutterStock

Pięć dreamlinerów wyłączono z latania – większość przez przedłużające się naprawy silników. Do tego przez co najmniej rok uziemione będą boeingi 737 MAX.

Liczba uziemionych dream linerów we flocie LOT-u osiągnęła rekordowy poziom. Jak informuje DGP Jakub Panek z biura prasowego przewoźnika, z powodu napraw silników nie latają cztery długodystansowe boeingi 787. Do tego w zeszłym tygodniu kolejna maszyna poleciała do Emiratów Arabskich na zaplanowany wcześniej przegląd, który potrwa kilkanaście dni. W ostatnią środę do bazy linii Etihad Airways w Emiratach Arabskich poleciała jeszcze jedna maszyna, ale jak zapewnia biuro prasowe LOT-u, po dokonaniu „czynności technicznych” wróciła do Warszawy i od poniedziałku realizuje zakładane połączenia.

Te dwa ostatnie przypadki były zaplanowane. O wiele większe kłopoty wywołuje uziemienie czterech maszyn, co spowodowane jest przedłużającą się naprawą silników Rolls-Royce Trent 1000. To globalny problem, który został ujawniony w 2018 r. i dotyczy kilkuset samolotów na całym świecie. Polega na szybszym niż zakładał producent zużywaniu się łopatek silnika. Trzeba je wymontować, a później wymienić w nich wadliwe elementy. Jeszcze w lutym tego roku przedstawiciele LOT-u liczyli, że wszystkie silniki w maszynach naszego narodowego przewoźnika zostaną sprawdzone do późnej wiosny i wtedy problem zniknie. Rolls-Royce przyznaje jednak, że operacja mocno się przedłuża. Do tego w przypadku LOT-u zwiększa się liczba uziemionych samolotów. W poprzednich miesiącach z powodu problemów z silnikami nie latały najwyżej dwa–trzy dreamlinery.

Wyłączenie części floty zmusza LOT do szukania zastępczych samolotów. Teraz nasz narodowy przewoźnik wynajmuje dwa airbusy A340 od belgijskich linii Air Belgium. 11-letnie maszyny obsługują głównie loty z Warszawy do Nowego Jorku i Toronto. Wynajęcie zastępczych maszyn w formule leasingu krótkoterminowego jest bardzo kosztowne. Przewoźnik nie zdradza konkretnych kwot, ale nieoficjalne wiadomo, że za półroczne wypożyczenie samolotu wielkości airbusa A340 w formule ACMI (razem z załogą) trzeba zapłacić przynajmniej kilka milionów złotych. Do tego czterosilnikowe airbusy spalają więcej paliwa i są też nieco wolniejsze od dreamlinerów.


Pozostało 71% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie