Strategia drogowców, by to wykonawca decydował, jaką ułożyć nawierzchnię, wywołuje spory w branży
Drogowcy w tym roku oddadzą rekordową długość – ok. 190 km szybkich tras z nawierzchnią betonową. Od niedawna kierowcy mogą jeździć po betonie m.in. na długich odcinkach trasy S17 z Warszawy do Lublina czy na A1 z Pyrzowic do Częstochowy. W grudniu ma przybyć jeszcze prawie 70 km dróg z taką nawierzchnią, np. autostradowa obwodnica Częstochowy czy fragment S5 z Poznania do Bydgoszczy.
W efekcie co szósty kilometr szybkiej drogi w Polsce będzie z betonu. Fakt, że szybko ich przybywa, to skutek decyzji Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad sprzed ponad pięciu lat, by najbardziej obciążone odcinki budować właśnie w tej technologii. Teraz drogowcy znowu zmieniają strategię. W ogłaszanych ostatnio przetargach pojawiły się zapisy o tym, że to wykonawcy sami wybiorą nawierzchnię – beton lub asfalt.