Od dziś Inspekcja Transportu Drogowego będzie miała uprawnienia do bardziej szczegółowych kontroli stanu technicznego pojazdów. Nieznacznie zmieniają się też zasady wykonywania kontroli drogowych przez wszystkie uprawnione do tego służby.

Wchodząca dziś w życie nowelizacja kodeksu drogowego i ustawy o transporcie drogowym (Dz.U. z 2019 r. poz. 1466) to efekt dostosowania polskiego prawa do wymogów dyrektywy 2014/47/UE w sprawie drogowej kontroli technicznej dotyczącej zdatności do ruchu drogowego pojazdów użytkowych poruszających się w Unii Europejskiej, która ma się przyczynić do wyeliminowania z dróg niesprawnych pojazdów.

Do tej pory „krokodyle”, po przeprowadzeniu wstępnej kontroli stanu technicznego pojazdu, mogli w razie stwierdzenie poważniejszych uchybień zatrzymać dowód rejestracyjny i skierować pojazd do badania w stacji diagnostycznej. Na mocy nowych przepisów ITD będzie mogła także przeprowadzać szczegółowe badania techniczne w mobilnych stacjach kontroli drogowej.

Reklama

Takiej weryfikacji podlegać będą pojazdy do przewozu osób mające więcej niż osiem miejsc siedzących (oprócz kierowcy), pojazdy ciężarowe (czyli o dmc powyżej 3,5 tony), przyczepy (w tym kempingowe) o dmc przekraczającej 3,5 tony oraz ciągniki kołowe kategorii T5 (o prędkości nieprzekraczającej 40km/h), używane głównie na drogach publicznych do komercyjnego transportu towarów.

Reklama

Aby przeprowadzać szczegółowe kontrole, inspektor będzie musiał mieć albo uprawnienia diagnosty, albo odpowiednie wykształcenie (wyższe wykształcenie w obszarze nauk technicznych o specjalności samochodowej), praktykę (przynajmniej 6 miesięcy w SKP lub warsztacie naprawy pojazdów) oraz szkolenie na koncie.

Obecnie Inspekcja Transportu Drogowego jest w posiadaniu trzech tego typu urządzeń, przy użyciu których możliwe jest przeprowadzanie szczegółowych drogowych kontroli technicznych. Planowany też jest zakup 16 mobilnych jednostek diagnostycznych oraz ich przekazanie do użytkowania przez wojewódzkie inspektoraty transportu drogowego w latach 2020-2021 – informują przedstawiciele ITD., którzy zapewniają też, że obecnie w Inspekcji Transportu Drogowego jest wystarczająca liczba inspektorów posiadających wymagane uprawnienia. Z uwagi na planowane doposażenie każdego WITD o mobilną stację diagnostyczną, planuje się przeszkolenie kolejnych – nawet do 250 inspektorów.

Do nowych wymogów od dziś muszą się dostosować też kierowcy.

– Ustawa wprowadza m.in. obowiązek posiadania przez kierowcę protokołu ostatniej drogowej kontroli technicznej, jeżeli taka była przeprowadzona. Natomiast kierujący pojazdem zarejestrowanym za granicą, a uczestniczącym w ruchu na terytorium Polski, obowiązany jest mieć dokument potwierdzający przeprowadzenie badania technicznego. Taki dokument musi zawierać co najmniej numer VIN albo numer nadwozia, podwozia lub ramy pojazdu, numer rejestracyjny pojazdu i kraj rejestracji pojazdu, miejsce i datę przeprowadzonego badania, stwierdzone usterki i ich kategorie, wynik badania technicznego, aktualny termin ważności badania technicznego, nazwę organu kontrolnego lub stacji kontroli pojazdów oraz podpis lub numer ewidencyjny diagnosty, który przeprowadził badanie techniczne – mówi mec. Dawid Korczyński, adwokat specjalizujący się w prawie transportowym. Dodając, że obowiązek ten nie dotyczy kierującego pojazdem nowym w okresie od dnia jego pierwszej rejestracji za granicą do dnia terminu pierwszego okresowego badania technicznego.

Od dziś zmienia się też rozporządzenie ministra spraw wewnętrznych i administracji w sprawie kontroli drogowych. Nowe przepisy jednoznacznie przesądzają, że podczas prowadzenia działań kontrolnych postój radiowozu w miejscu, gdzie jest to zabronione, jest dopuszczalny, gdy nie zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego. A funkcjonariusze policji (ale także np. straż miejska, ITD czy służba celna) są uprawnieni do spisania stanu licznika pojazdu (nawet przewożonego na lawecie).

Zostanie on wpisany do Centralnej Ewidencji Pojazdów, dzięki czemu można będzie łatwiej stwierdzić, czy licznik nie został cofnięty. Rozporządzenie rozszerza katalog możliwości wpuszczenia kierowcy kontrolowanego pojazdu do radiowozu. Dziś jest to możliwe tylko w celu udzielenia mu pomocy, zatrzymania, poddania badaniu alkomatem czy w celu okazania przebiegu zarejestrowanego wykroczenia i przeprowadzenia czynności procesowych. Po zmianach będzie można też wpuścić do radiowozu kierowcę, by przeciwdziałać np. próbie jego ucieczki, w celu zapewnienia mu bezpiecznego schronienia czy umożliwienia zapłacenia mandatu kartą płatniczą.