Autopromocja

Rzędowska: A czy ty kupiłbyś polski samochód elektryczny?

Samochód elektryczny
Samochód elektrycznyShutterStock
11 czerwca 2019

Na produkcji narodowego elektrycznego auta chcą zarobić nie tylko Polacy. Inne kraje, nieposiadające silnych globalnych marek samochodowych, także dostrzegły potencjał drzemiący w elektromobilności. Choćby w Turcji i Wietnamie.

Analitycy Boston Consulting Group prognozują, że w 2023 r. ceny samochodów spalinowych i elektrycznych nie będą się od siebie tak bardzo różnić, jak ma to miejsce dziś (elektryczne auta są nawet dwukrotnie droższe od swoich spalinowych odpowiedników). Ma to związek z przewidywanymi spadkami cen baterii. BCG doradza już dwóm potencjalnym producentom narodowych e-samochodów: wietnamskiemu Vinfast (projekt realizowany od 2018 r.) i tureckiemu Anadolu Group (od 2017 r.). Działa na rzecz elektromobilności także w Polsce.

Czy ktoś z państwa jeszcze pamięta początki prac nad polskim e-autem? Dla porządku przypomnę: w pierwszej połowie 2017 r. odbył się konkurs na karoserię. Nieco później (sic!) zlecono badanie, które potwierdziło zasadność konkursu. Za wszystkim stała ElectroMobility Poland (EMP), spółka powołana przez Eneę, Energę, PGE i Tauron. Pisząc ten tekst, dla pewności zerknęłam do KRS spółki. Nie ma tam mowy o produkcji, lecz o sprzedaży, badaniach i rozwoju oraz doradztwie. Możliwe jednak, że EMP powoła do życia konsorcjum skoncentrowane już tylko na produkcji e-auta (wzorem Turcji i Wietnamu).

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png