Autopromocja

Rynek taxi już nie będzie taki sam. Czy Uber straci? Na pewno wyznaczył trendy

Uber
UberShutterStock
19 kwietnia 2019

Na wyczekiwanych zmianach taksówkarze wcale nie zyskają. Uber też będzie miał trudniej. Może się okazać, że najlepiej na tym wszystkim wyjdą ci, którzy już dziś łączą taksówkarskie reguły z nowoczesną technologią.

– To bardzo zły dla nas projekt – tak mówią dziś taksówkarze o tzw. lex Uber, czyli o projekcie nowelizacji ustawy o transporcie drogowym, która ma uregulować rynek przewozów pasażerskich. Jeszcze kilka tygodni temu, gdy trwały prace nad projektem, zapowiadano, że może on spowodować wycofanie się Ubera i jemu podobnych biznesów znad Wisły. Tradycyjni przewoźnicy bardzo na taki kształt regulacji liczyli. Dziś – gdy znamy już proponowane brzmienie przepisów w ostatniej, zaakceptowanej już przez rząd wersji, bardziej prawdopodobne jest, że uchwalenie ustawy doprowadzi do upadku co najmniej kilkunastu średnich i dużych korporacji taksówkarskich.

Stąd też oburzenie taksówkarzy. Protesty kierowców – przyćmione przez szereg bardziej gorących wydarzeń politycznych, w tym ogólnopolski strajk nauczycieli – uszły uwadze i obywateli, i rządzących. Co prawda taksówkarze zawiesili je, ale dopiero po tym, jak resort przedsiębiorczości obiecał protestującym pod jego siedzibą taksówkarzom, że przyjęte już przez rząd przepisy zostaną jeszcze raz przeanalizowane. Jak wynika z informacji dochodzących z kręgów rządowych, analiza ta miała już miejsce i okazało się, że projekt jest dobry i godzi interesy poszczególnych uczestników rynku. Zanosi się więc na to, że zmian raczej nie będzie. Taksówkarze przyznają, że takie informacje już do nich docierają, jednak z decyzjami o wznowieniu protestów czekają do 24 kwietnia, kiedy to odbędzie się posiedzenie sejmowych komisji. – Jeśli w ich trakcie projekt nie zostanie zmieniony, to wznowimy akcję w całym kraju. Zdajemy sobie sprawę, że wszelkie protesty nie przynoszą nam poparcia opinii publicznej, ale nie mamy nic do stracenia – mówi Jarosław Iglikowski, przewodniczący związku „Warszawski Taksówkarz.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png