Uchwały przewidujące opłaty za parkowanie w soboty upadają jedna po drugiej w sądach. Włodarze kurortów przekonują, że uderza to w komfort życia ich mieszkańców.
Sopot, Władysławowo, Hel czy Puck stały się ofiarami własnego sukcesu. Wystarczy w pogodny weekend wybrać się do jednej z tych miejscowości, by dostrzec zalew aut szturmujących polskie kurorty. Do niedawna samorządowcy dysponowali narzędziem pozwalającym choć trochę ograniczyć ruch samochodowy w soboty – otóż za parkowanie naliczali opłaty, dzięki czemu niektórzy kierowcy wybierali transport publiczny. W ostatnich miesiącach zaczęła jednak utrwalać się niekorzystna dla włodarzy miast linia orzecznicza. Wynika z niej, że za parkowanie w soboty opłat pobierać nie wolno. Dodatkowo na straży tego, by lokalni działacze nie chcieli iść wbrew orzecznictwu sądów administracyjnych, stanęła Prokuratura Krajowa. Poleciła ona bowiem śledczym w całym kraju zaskarżanie gminnych uchwał.
Lata wątpliwości
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.