TEZA: By policjant mógł skutecznie wykonywać obowiązki służbowe, musi pozostawać poza wszelkimi podejrzeniami o zachowania sprzeczne z prawem. Samo oskarżenie funkcjonariusza o popełnienie umyślnych przestępstw ściganych z oskarżenia publicznego, a zwłaszcza przestępstw korupcyjnych mających związek z pełnioną służbą, może nasuwać uzasadnione wątpliwości co do zachowania przymiotu osoby o nieposzlakowanej opinii.
Sygn. akt II OSK 2741/14, WYROK NACZELNEGO SĄDU ADMINISTRACYJNEGO z 5 lipca 2016 r.
Reklama
STAN FAKTYCZNY

Reklama
Komendant wojewódzki policji rozkazem personalnym orzekł o zwolnieniu funkcjonariusza ze służby w policji. Policjant był bowiem od pewnego czasu podejrzany o korupcję. W uzasadnieniu stwierdzono m.in., że policja jest formacją powołaną do zwalczania przestępczości i realizowania innych zadań określonych przez ustawodawcę w policyjnej pragmatyce służbowej. Z uwagi na taką specyfikę w szeregach tej formacji mogą pozostawać wyłącznie funkcjonariusze o nieposzlakowanej opinii. W przypadku zarzutów dotyczących popełnienia przestępstw umyślnych o charakterze korupcyjnym policjant traci przymiot osoby o nieposzlakowanej opinii, a w związku z tym, nie posiadając atrybutu niezbędnego do realizowania zadań policji, nie może dalej pełnić służby w formacji.
W sprawie funkcjonariusza prokuratura okręgowa skierowała do sądu akt oskarżenia, w którym m.in. oskarżono mężczyznę o popełnienie przestępstw umyślnych ściganych z oskarżenia publicznego. Uznała, że mają one charakter korupcyjny i zostały popełnione w związku z wykonywaniem przez policjanta funkcji publicznych. W zamian za uzyskanie korzyści majątkowych w kwocie 5 tys. zł policjant poświadczał nieprawdę w dokumentacji służbowej i podejmował inne czynności mające na celu uniknięcie przez sprawców odpowiedzialności za popełnione rozboje. Komendant stwierdził, że co prawda postępowanie karne wszczęte przeciwko funkcjonariuszowi nie zostało jeszcze zakończone i obecnie nie można przewidzieć, jak długo będzie jeszcze trwało, jednak ta okoliczność nie może mieć w sprawie decydującego znaczenia. Istotne przede wszystkim jest to, że policjant nie spełnia wymogu nieposzlakowanej opinii, a ponadto od ponad siedmiu lat faktycznie nie pełni służby. Najpierw przez sześć lat był zawieszony w czynnościach służbowych, a następnie na przemian korzystał z zaległych urlopów wypoczynkowych i ze zwolnień lekarskich. Rozkaz podtrzymał również komendant główny policji. Potwierdził wcześniejszą opinię komendanta wojewódzkiego. Zdaniem komendanta wszelkie niepraworządne działania, jak również uzasadnione podejrzenie o zachowania niezgodne z prawem, muszą prowadzić do odsunięcia od wykonywania czynności służbowych, a w konsekwencji do wykluczenia go z szeregów policji. Z takim obrotem sprawy policjant się nie zgodził i skierował skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Jego zdaniem organy zwalniające go, skoro nie skorzystały z możliwości rozwiązania z nim stosunku służbowego po upływie 12-miesięcznego okresu zawieszenia w czynnościach służbowych, to aż do prawomocnego zakończenia postępowania karnego nie powinny go już zwalniać, a ewentualnie korzystać z takich uprawnień dopiero po własnej weryfikacji zarzutów stawianych w postępowaniu karnym. WSA odrzucił taką argumentację. Zdaniem sądu niezakończenie sprawy karnej nie ma żadnego wpływu na możliwość podjęcia decyzji w przedmiocie rozwiązania z policjantem stosunku służbowego. W sprawie dotyczącej zwolnienia policjanta ze służby właściwy organ nie ma w ogóle obowiązku weryfikowania zarzutów przedstawionych policjantowi w postępowaniu karnym. Nie musi on zatem wykazywać winy funkcjonariusza oraz gromadzić dowodów mających potwierdzić popełnienie przez policjanta zarzucanych mu przestępstw. Podobnego zdania był Naczelny Sąd Administracyjny, do którego trafiła kasacja.
UZASADNIENIE
NSA orzekł, że organy policji nie mogły wkraczać w kompetencje wymiaru sprawiedliwości oraz oceniać zasadności postawienia funkcjonariusza w stan oskarżenia. Samo oskarżenie policjanta o popełnienie umyślnych przestępstw ściganych z oskarżenia publicznego, a zwłaszcza przestępstw korupcyjnych mających związek z pełnioną służbą, może nasuwać uzasadnione wątpliwości co do zachowania przymiotu osoby o nieposzlakowanej opinii. NSA dodał również, że w orzecznictwie od dawna utrwalony jest pogląd, iż pojęcia ważnego interesu służby nie można ograniczać wyłącznie do sytuacji zawinionych przez policjanta. Dopuszczalne jest zatem także zwolnienie ze służby nawet w przypadkach niezawinionych przez funkcjonariusza, gdy takie są potrzeby formacji.