statystyki

Fotoradary: Drugie życie czy likwidacja?

autor: _06.02.2016, 18:00
Część samorządów proponuje inspektorom nieodpłatne przejęcie urządzeń, zaś inne domagają się za to pieniędzy

Część samorządów proponuje inspektorom nieodpłatne przejęcie urządzeń, zaś inne domagają się za to pieniędzyźródło: ShutterStock

Stoją zafoliowane i mokną albo służą jako historyczne lub naukowe eksponaty. Ale jest szansa na ich ponowne użycie.

Przepisy nie nakładają na ITD ani na inny podmiot obowiązku przejęcia tych urządzeń. A jeśli nie ma obowiązku, to nie ma też na jego realizację środków wyodrębnionych z budżetu. Samorządowcy, np. Andrzej Porawski, dyrektor Biura Związku Miast Polskich, twierdzi, że każde miasto jest właścicielem sprzętu technicznego i może nim rozporządzać.

Na razie kierowcy poruszający się po drogach i ulicach ze zdziwieniem patrzą na zainstalowane fotoradary stacjonarne, które z reguły są owinięte w czarne, foliowe worki. Dlaczego po prostu ich nie usunięto, skoro samorząd nie może ich używać? Chodzi o to, że jest szansa na ich drugie życie. – Warszawska straż miejska dysponuje 27 urządzeniami. Ze względu na brak możliwości prowadzenia kontroli z wykorzystaniem urządzeń maszty zostały zabezpieczone folią, tak aby nie wprowadzały w błąd kierujących pojazdami. Straży miejskiej zależy na tym, aby na stołecznych drogach było bezpiecznie, stąd też prowadzi rozmowy dotyczące warunków użyczenia swoich fotoradarów GITD – tłumaczy Monika Niżniak ze stołecznej straży miejskiej.

Swoje pomysły ma też Nowa Sól dysponująca do niedawna czterema fotoradarami stacjonarnymi. – Nie usuwam słupów, lecz zostawiam je wraz z pustą skrzynką po fotoradarze. Niech będzie przynajmniej efekt prewencyjny. A jeśli ktoś miałby mnie zmusić do usunięcia masztów, to tylko prokurator – zarzeka się Wadim Tyszkiewicz, prezydent miasta. Co stanie się z samymi fotoradarami? Jeden z nich trafi do muzeum, dwa do powstającego w Nowej Soli Parku Fizyki (gdzie będą służyć jako multimedialne eksponaty), a jeden do miasteczka ruchu drogowego, w którym dzieci poznają przepisy i realia drogowe.

Z kolei Łódź niedawno informowała, że mobilne urządzenia przekaże policji. A Kielce zaplanowały umieszczenie fotoradaru w gablocie w siedzibie tamtejszej straży miejskiej.

Tylko inspekcja

Zgodnie z intencją ustawodawcy jedynym podmiotem dopuszczonym do używania fotoradarów jest obecnie inspekcja transportu drogowego (a konkretnie działający w jej strukturach CANARD, tj. Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym). Samorządy mogą teraz przekazać inspektorom swoje urządzenia. Niektóre gminy już podjęły takie działania. – Do połowy grudnia wpłynęły do nas 23 wystąpienia z samorządów. Dotyczyły łącznie 84 urządzeń, z czego ponad 20 samej Warszawy – mówi nam inspektor Łukasz Majchrzak z CANARD. Już są pierwsze efekty procesu przekazywania urządzeń. – Zadeklarowaliśmy, że jesteśmy skłonni przejąć urządzenia w Warszawie. W tym celu zostanie powołany zespół roboczy, który dopracuje szczegóły ponownego uruchomienia rejestratorów, już pod nadzorem inspekcji – zdradza Łukasz Majchrzak.

Część samorządów proponuje inspektorom nieodpłatne przejęcie urządzeń, zaś inne domagają się za to pieniędzy (koszt jednego fotoradaru to nawet 100–200 tys. zł). W rozmowie z nami inspektorzy sprawę stawiają jasno – inspekcja nie ma pieniędzy na odpłatne przejęcie fotoradarów. Tak więc pisanie tego rodzaju wniosków przez lokalnych włodarzy w tym momencie mija się z celem – zostaną niemal automatycznie odrzucone. Ale jak się okazuje, nawet propozycja nieodpłatnego przekazania rejestratorów może nie być taka prosta. Wszystko bowiem zależy od tego, w jakim stanie jest sprzęt, z którego gmina wcześniej korzystała. – Dokonujemy analizy wszystkich wniosków. Analiza ta obejmuje m.in. dwie kluczowe kwestie. Pierwsza sprawa to kwestia techniczna, tzn. czy urządzenie w ogóle da się podłączyć do naszej sieci fotoradarów, tak aby m.in. mogło przesyłać bezprzewodowo dane. Druga kwestia dotyczy spraw finansowych, czyli kosztów przyłączenia i dostosowania do systemu, a także eksploatacji urządzenia – wyjaśnia Łukasz Majchrzak.

Kierunek – reaktywacja


Pozostało jeszcze 87% treści

2 dostępy do wydania cyfrowego DGP w cenie
9,80 zł Za pierwszy miesiąc.
Oferta autoodnawialna
PRENUMERATA 2020
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

Szukaj

Polecane