Szanse i zagrożenia, fakty i mity - na nowo rozgorzał spór o podział województwa mazowieckiego. Zwolennicy przekonują, że zyskają na tym biedniejsze regiony. Przeciwnicy ostrzegają przed nadmiernymi oczekiwaniami i optymizmem.

W bogatej Warszawie łatwiej o pracę i dobre zarobki. Radom, drugie co do wielkości miasto na Mazowszu, od lat zmaga się z 20-procentowym bezrobociem i ubóstwem. Dlatego zdaniem Andrzeja Kosztowniaka, byłego prezydenta a dziś posła, wyłączenie stolicy wszystkim wyjdzie na dobre.

Poseł tłumaczy, że nie chodzi jedynie o to gdzie będzie przebiegała granica administracyjna ani o to, w którym z miast znajdą się siedziby urzędów - wojewódzkiego i marszałkowskiego. Nadrzędnym celem jest nowy sprawiedliwy podział pieniędzy, zwłaszcza unijnych.