Samorządy chcą same wybierać, na jakie wysypisko pojadą śmieci z ich terenu. Obecnie mogą korzystać tylko z wyznaczonych regionalnych instalacji. Te ograniczają rynek i windują ceny
Na problem zwróciła uwagę gmina Kotla. Jej mieszkańcy są zadłużeni z tytułu opłat za odbiór i zagospodarowanie odpadów. A od 1 lipca 2015 r. płacą jeszcze więcej. Stawka za mieszkańca wzrosła z 9 zł do 13,50 zł. Dla całej gminy koszt wywozu śmieci wzrósł z 32 tys. zł miesięcznie do 59 tys. – W całym kraju jest taka sytuacja. To efekt braku współzawodnictwa na rynku usług związanych z odbiorem i zagospodarowaniem odpadów komunalnych – mówi Małgorzata Sekuła-Szmajdzińska, poseł SLD.
Dyktowanie cen