Gmina nie może dowolnie sankcjonować zachowań użytkowników komunikacji publicznej. Mandat należy się jedynie w ściśle określonych przypadkach.
Jednostka samorządu terytorialnego jako organizator komunikacji publicznej podejmuje wiele decyzji związanych z jej funkcjonowaniem. Jednym z najważniejszych uprawnień jest możliwość ustalania cen biletów oraz wysokości kar za złamanie zasad płacenia za przejazd autobusami czy też tramwajami. Szerokie kompetencje sprawiają, że gminy zapominają o obowiązujących je ograniczeniach. Te ostatnie wynikają z ustawy z 15 listopada 1984 r. – Prawo przewozowe (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 1173 ze zm.) oraz rozporządzeń służących jej wykonaniu.
Reklama

Reklama
Ostatnio przekonali się o tym radni z Głogowa. Stanowiąc lokalne prawo, wprowadzili katalog sytuacji, w których pasażer miejscowej komunikacji może zostać zobowiązany do uregulowania opłat dodatkowych. Znalazły się w nim takie oczywiste zapisy jak jazda bez ważnego biletu czy też spowodowanie nieuzasadnionego zatrzymania pojazdu. Ale radni uznali, że pasażer powinien również mocniej sięgnąć do kieszeni, jeśli, będąc uprawnionym do bezpłatnego przejazdu, po wejściu do autobusu nie przyłoży głogowskiej karty miejskiej do czytnika biletów zamontowanego w pojeździe. Podobny obowiązek – przyłożenia karty pasażera do kasownika przy wsiadaniu do pojazdu – radni nałożyli na posiadaczy biletów okresowych. Pobieranie opłat byłoby możliwe, bo kontroler biletów mógłby sprawdzić, czy pasażer, wchodząc do autobusu, przyłożył kartę do czytnika (zalogował się do systemu). Jeśli nie, oznaczałoby to sankcję w postaci opłaty dodatkowej.
Badający uchwałę wojewoda dolnośląski zakwestionował jej legalność. Uznał, że samorządowcy poszli zbyt daleko, chcąc karać pasażerów. W jego ocenie radni w ogóle nie mają prawa określać sytuacji, których wystąpienie oznacza dla pasażerów konieczność poniesienia sankcyjnej opłaty. Te bowiem zostały wskazane w art. 34a ustawy z 15 listopada 1984 r. – Prawo przewozowe (Dz.U. z 2012 r. poz. 1173 ze zm.). Rolą samorządów jest jedynie ustalenie wysokości wspomnianych opłat dodatkowych.
Zdaniem organu nadzoru wspomniany ustawowy katalog ma charakter wyczerpujący. Oznacza to, że nie pozostawia samorządom najmniejszej nawet swobody w dołączeniu do niego dodatkowych przesłanek uzasadniających ukaranie pasażera. Artykuł 34a ust. 2 upoważnia władze gminy czy miasta do ustalenia wysokości opłat dodatkowych, ale nie formułowania innych niż w ustawie podstaw ich nakładania.
„Należy wyraźnie podkreślić, iż wszelkie uchwały podejmowane przez radę gminy muszą nie tylko mieć umocowanie w obowiązujących przepisach prawa, ale też zapisy zawarte w uchwałach nie mogą przepisów naruszać” – uzasadnił w wydanym przez siebie rozstrzygnięciu nadzorczym Tomasz Smolarz, wojewoda dolnośląski.
Rozstrzygnięcie nadzorcze wojewody dolnośląskiego z 17 marca 2015 r., nr NK-N.4131.28.3.2015.MS6