Środki przyznane w ramach subwencji prawdopodobnie trafią na konta jednostek samorządu terytorialnego w drugiej połowie grudnia. Nie ma więc szans, by zostały wykorzystane jeszcze w tym roku. Ponadto przepisy dotyczące tej subwencji są bardzo lakoniczne. Pracownicy w gminach zastanawiają się więc, jak przeksięgować pieniądze na kolejny rok. Mają też wątpliwości, czy i w jaki sposób mogą je przekazać spółkom prowadzącym na ich terenie usługi dla mieszkańców. Jednak pewne jest jedno i eksperci to potwierdzają - środki są przyznawane na bardzo korzystnych zasadach.
Samodzielna decyzja JST
Doktor Aleksander Nelicki, ekspert w zakresie finansów publicznych, twierdzi, że gminy nie powinny się obawiać, czy zdążą te pieniądze wykorzystać. - Dostają je jako subwencję, czyli same decydują, co mają z nimi robić - mówi ekspert. I dodaje, że jedyny obowiązek nałożony na JST w zakresie wykorzystania tej subwencji związany jest z tym, że w ciągu trzech lat należy wydać równowartość uzyskanej kwoty na dofinansowanie inwestycji - odpowiednio na wodociągi bądź kanalizację. Ale nie znaczy to, że chodzi o konkretnie te pieniądze, które przyznał gminom rząd. Jeśli np. postępowanie przetargowe czy realizacja inwestycji będzie się przeciągać, to można wydać subwencję na coś innego, a do końca 2024 r. sfinansować inwestycję ze środków własnych. - Te kwoty wpadają w budżet i jak każda subwencja mogą być przeznaczone na cokolwiek - przypomina Nelicki. Sprawozdanie rozliczające równowartość tej subwencji i inwestycji trzeba będzie złożyć wojewodzie. Ale, jak mówi Aleksander Nelicki, w razie nieuznania inwestycji sankcja jest słaba. Jeżeli wojewoda uzna, że gmina nie wydała odpowiednio środków, to przepadną jej pieniądze z rezerwy subwencji za 2025 r., a są to pieniądze relatywnie małe.
Do sięgania po dodatkowe wsparcie na wodociągi i kanalizację zachęca Leszek Świętalski, dyrektor biura Związku Gmin Wiejskich RP. - Te dodatkowe miliardy są dla małych gmin bardzo ważne - mówi. Tłumaczy też, że dotychczasowe wsparcie dla nich na tego typu działania okazało się za małe. Ponadto nie uwzględniało np. możliwości ujmowania niektórych kosztów jako kwalifikowalnych. - Choćby możliwości wykonania zastępczego przyłączy dla osób niezamożnych i starszych czy budowy przydomowych oczyszczalni ścieków, co w przypadku rozproszonej zabudowy ma większy sens niż generujące wysokie koszty odprowadzanie nieczystości i ciągnięcie kilometrami rur kanalizacyjnych - mówi Świętalski.
Trudne formalności
Nowelizacja ustawy o dochodach JST nie precyzuje, w jaki sposób dokonać przesunięcia subwencji na kolejne lata. - Na etapie uchwalania ustawy tego nie załatwiono, a teraz jest już za późno. Ustaliliśmy więc z rządem, że dojdziemy do porozumienia i regionalne izby obrachunkowe wynajdą jakąś formułę - mówi Leszek Świętalski. O ile, czego obawiały się niektóre JST, nie ma problemu z przeniesieniem kwoty na kolejne lata, bo z samej ustawy wynika, że na wykonanie inwestycji jest czas do 2024 r., to kłopot polega na tym, jak to wpisać w budżet. - Pieniądzom tym należy nadać status przychodu, a nie dochodu - przekonuje radca prawny Marcin Nagórek. Problemem jest jednak definicja przychodu z ustawy o finansach publicznych, subwencja bowiem w niej wprost nie występuje. Można jednak uznać, że właśnie w ten sposób należy te środki zakwalifikować. [opinia]
Jak przekazać spółce
Z rządową subwencją jest jeszcze jeden problem. Przeznaczona jest ona bezpośrednio dla gmin, a nie dla spółek komunalnych, które zajmują się usługami wodociągowo-kanalizacyjnymi w wielu miejscowościach. Jak im więc to wsparcie przekazać? Część ekspertów uważa, że w przepisach mamy chaos, a przynajmniej poważną lukę. Nigdzie nie jest bowiem napisane, w jakiej formie należy to zrobić, by nie zakwestionowała tego regionalna izba obrachunkowa, a wojewoda zaakceptował informację, którą gmina będzie zobowiązana mu przedłożyć. Dotychczas, jeżeli środki na inwestycje pochodziły z jakichkolwiek programów, to wiązało się to z konkretnymi regulacjami czy przepisami dotyczącymi sprawozdawczości, określeniem, czy np. nowe sieci można oddać w dzierżawę, czy wnieść aportem, jak postępować z prywatnymi podmiotami. Jak twierdzi dr inż. Tadeusz Rzepecki, prezes Tarnowskich Wodociągów i przewodniczący Rady Izby Gospodarczej „Wodociągi Polskie”, pieniędzy na inwestycje w wodociągi i kanalizację nie można przekazać spółce dotacją. Według niego najprościej byłoby, gdyby gmina sama wykonała inwestycje i wniosła ją aportem do spółki. Jednak to wymaga rozpisania przez nią przetargu i znalezienia odpowiedniego wykonawcy, a z tym gminy, które przekazały zadania wodociągowo-kanalizacyjne spółkom, często nie mają doświadczenia. Ekspert dodaje, że gdy robi to gmina, to nie czuje się ona jak właściciel, bo wie, że w przyszłości nie ona będzie tę inwestycję eksploatować. Wskazuje też na problemy z finansowaniem, do których może dojść w tych JST, w których działają spółki międzygminne czy podmioty prywatne.
Leszek Świętalski mówi jednak, że jeżeli jest konflikt prawny, bo gmina jest członkiem związku komunalnego, któremu przekazała prowadzenie gospodarki wodno-ściekowej, to w przypadku inwestycji finansowanych z rządowej dotacji powinna się dogadać z RIO w sprawie zastępczego wykonania. - Wówczas gmina będzie inwestorem wykonującym, a realizatorem - spółka komunalna. Druga możliwość to bezpośrednie wykonanie inwestycji przez gminę i z chwilą jej zakończenia przekazanie do spółki aportem, szybko, by nie wejść w rolę eksploatującego. Trzeba tylko chcieć. To są ostatnie pieniądze na tak dobrych warunkach - podsumowuje Świętalski.
O jaką pomoc chodzi
Dla gmin przewidziano jeszcze w 2021 r. 1 mld zł na działania dotyczące wodociągów i zaopatrzenia w wodę oraz 3 mld zł na finansowanie inwestycji w zakresie kanalizacji. Środki te zostają przydzielone JST jako subwencja zgodnie z ustawą z 13 listopada 2003 r. o dochodach jednostek samorządu terytorialnego (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 1672; ost.zm. Dz.U. z 2021 r. poz. 1927) zmienioną ustawą z 14 października 2021 r. o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach służących realizacji ustawy budżetowej na rok 2021 oraz ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego (Dz.U. poz. 1901).
Wsparcie dla inwestycji wodociągowych trafi do miejscowości, w których z sieci wodociągowej korzysta mniej niż 90 proc. mieszkańców. W zależności od określonego przepisami algorytmu gminy dostaną nie mniej niż 300 tys. zł i nie więcej niż 5,604 mln zł. Jeśli chodzi o kanalizację na pomoc mogą liczyć te JST, gdzie z tego udogodnienia korzysta mniej niż 60 proc. mieszkańców. Pomoc trafi w sumie do 1714 gmin. Środki zostały już podzielone, np. gmina Bielsk Podlaski dostanie 300 tys. zł na wodociągi i niemal 2,8 mln zł na kanalizację. W Białowieży subwencja dofinansuje tylko wodociągi kwotą 300 tys. zł, a Czeremcha może liczyć wyłącznie na 900 tys. zł na kanalizację.
Opinia eksperta
Radca prawny Marcin Nagórek

W budżecie na 2022 r. to przychody

radca prawny Marcin Nagórek / Materiały prasowe
Z dostępnych informacji wynika, że środki z części subwencji na wodociągi i kanalizację mają faktycznie wpłynąć na rachunki budżetowe gmin w grudniu br., najpewniej w drugiej połowie tego miesiąca. W tych okolicznościach przeprowadzenie ewentualnych inwestycji w 2021 r. jest w praktyce niemożliwe. Jednostki sektora finansów publicznych są bowiem zasadniczo zobligowane do stosowania art. 44 ust. 4 ustawy z 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 305; ost.zm. Dz.U. z 2021 r. poz. 1981), z którego wynika, że co do zasady należy zawierać umowy zgodnie z regulacjami o zamówieniach publicznych, a to wymaga czasu. Z tej racji, a także dlatego, że omawiane inwestycje wymagają wielomiesięcznych, a nawet dłuższych terminów wykonania, powstanie konieczność odpowiedniego ich ujęcia w budżecie gminy na 2022 r. W roku 2021 środki tylko wpłyną do budżetu gminy, więc staną się jednym ze źródeł dochodów, których gmina nie będzie w stanie wykorzystać. Konstruując budżet na 2022 r., będzie więc musiała odpowiednio je skategoryzować.
Racjonalne wydaje się ich zakwalifikowanie do jednego ze źródeł przychodów (w zależności od specyfiki finansowo-budżetowej danej gminy), o których mowa w art. 217 ust. 2 pkt 5 i 6 ustawy o finansach publicznych. Z przepisów tych wynika, że deficyt budżetu JST może być sfinansowany przychodami pochodzącymi z:
• nadwyżki budżetu JST z lat ubiegłych, pomniejszonej o niektóre środki - jakie konkretnie określa art. 217 ust. 2 pkt 8 (o czym mowa w ust. 5),
• wolnych środków jako nadwyżki środków pieniężnych na rachunku bieżącym budżetu JST, wynikających z rozliczeń wyemitowanych papierów wartościowych, kredytów i pożyczek z lat ubiegłych (o czym mowa w ust. 6).
Ostatecznie ocena dopuszczalności kwalifikowania wskazanych środków subwencyjnych w budżetach gmin na 2022 r. będzie zależna od stanowiska właściwej miejscowo regionalnej izby obrachunkowej.