Tak wynika z nowelizacji ustawy o cudzoziemcach, nad którą na ostatnim posiedzeniu pracował Sejm.
– Rzadko zdarza się, żeby jeden projekt ustawy łamał jednocześnie tyle traktatów międzynarodowych, dyrektyw prawa europejskiego, polską konstytucję. To wszystko zaledwie na dwóch kartkach nowelizacji – ripostowała Urszula Zielińska z KO. Jak wyliczała, zaproponowane przepisy są niezgodne z zapisami konwencji genewskiej, Powszechnej deklaracji praw człowieka, Karty praw podstawowych Unii Europejskiej, dwóch dyrektyw unijnych, a także polskiej konstytucji. – Miażdżącą krytykę przedstawili do tego prawie wszyscy: biuro legislacyjne, prawnicy, Fundacja Ocalenie, Stowarzyszenie Interwencji Prawnej, Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Przedstawicielstwo Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych do spraw Uchodźców w Polsce. Te organizacje zaproponowały też rozwiązania umożliwiające rozwiązanie tej sytuacji dzisiaj w ramach prawa. W skrócie: ta ustawa to czyste bezprawie i dlatego nigdy nie będzie skuteczna. Humanitaryzm można pogodzić z pilnowaniem imigrantów – przekonywała posłanka KO.