Obecnie trwają prace nad łączeniem danych agregowanych z wielu źródeł, m.in. z ZUS, GUS i deklarowanych kodów pocztowych podczas szczepienia – dowiedział się DGP w kancelarii premiera. Na tej podstawie powstanie statystycznie istotna mapa, która pokaże odsetek zaszczepionych mieszkańców. Będą to dane uwzględniające miejsce zamieszkania, a nie miejsce zaszczepienia.
To ważne, bo część osób jechała nawet kilkaset kilometrów, by możliwie jak najszybciej przyjąć szczepionkę. – Nie dysponujemy danymi, ilu bydgoszczan zostało do tej pory zaszczepionych. Wiemy, ile szczepień zostało wykonanych w Bydgoszczy – zaznacza Marta Stachowiak, rzeczniczka tamtejszego magistratu. Tak samo jest w całym kraju: gminy dysponują danymi o liczbie szczepień, które niewiele mówią o liczbie zaszczepionych mieszkańców.