Kwota, na jaką w sumie opiewają wnioski, to ponad 115 mln zł, a średnia suma, o którą wnioskowano, to ok. 4650 zł – wynika z informacji Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW). Choć pierwsza edycja jest jeszcze nierozliczona, trwają przygotowania do kolejnej.
Pieniądze z programu „Moja woda” przeznaczone są na przeciwdziałanie skutkom suszy, a konkretnie na zatrzymywanie deszczu i wody z topniejącego śniegu w przydomowych instalacjach. Inicjatywa wpisała się w ubiegłoroczną kampanię prezydencką Andrzeja Dudy, który ogłosił start programu. Głośno było zwłaszcza o oczkach wodnych, na które też można otrzymać dofinansowanie. Okazuje się jednak, że większość zaakceptowanych wniosków oczek nie dotyczy. NFOŚiGW informuje, że obejmują one przede wszystkim kupno i zainstalowanie zbiorników gromadzących wody opadowe i roztopowe. – Głównie były to zbiorniki zamknięte, szczelne. Incydentalnie inwestycje dotyczyły realizacji zielonych dachów – podaje fundusz. Część wniosków dotyczyła instalacji nawadniania – to przypadki, gdy na nieruchomości zbiornik był już wcześniej zainstalowany.