- Formularz deklaracji o użytkowanym źródle ciepła ma być bardzo prosty i intuicyjny. Informację będzie można przekazać online albo na papierze, za pośrednictwem gminy - mówi Dorota Cabańska, p.o. główny inspektor nadzoru budowlanego
DGP
Centralna Ewidencja Emisyjności Budynków to ogromne przedsięwzięcie. Zapowiadali państwo, że baza będzie gotowa w 2023 r., czy to realne?
Reklama
Jak najbardziej. W ubiegłym tygodniu podpisaliśmy porozumienie umożliwiające sfinansowanie projektu ze środków unijnych, które mają stanowić 85 proc. kosztów przedsięwzięcia. To oznacza, że już zaczynamy go realizować, czyli rozpisywać przetargi – pierwszy na wyłonienie wykonawcy na opracowanie szczegółowej dokumentacji funkcjonalno-technicznej systemu, drugi, w przyszłym roku, na wykonawcę tego systemu. W 2023 r. ma on już w pełni funkcjonować.
I od razu ruszy cała baza?

Reklama
Nie, będzie uruchamiana etapami. Tak jest lepiej, wynika to z doświadczeń przy budowie innych tego typu systemów w administracji. Budowanie przez trzy lata i wielkie wdrożenie na końcu może się wiązać z ryzykiem poważnych błędów, my poszczególne funkcjonalności chcemy robić etapami. Pierwszym elementem, który zacznie działać w systemie, będzie funkcjonalność umożliwiająca składanie deklaracji o użytkowanych źródłach ciepła lub spalania paliw. Będzie to wprowadzane za pomocą prostego, elektronicznego formularza. Planujemy, że jeszcze w 2021 r. pojawi się komunikat inicjujący utworzenie bazy, a po trzech miesiącach, bo tyle wymaga ustawa, trafią do niej pierwsze dane. Od tego momentu właściciele będą mieli rok na złożenie informacji o tych źródłach.
Czy rzeczywiście rok wystarczy na wprowadzenie danych o pięciu czy sześciu milionach budynków? Z bazą danych o odpadach były olbrzymie problemy, mimo że tam jest wprowadzone wielokrotnie mniej podmiotów.
Przyglądamy się problemom z BDO i wyciągamy wnioski – m.in. dlatego nasz formularz deklaracji ma być bardzo prosty, intuicyjny. W BDO był on zbyt skomplikowany, ludzie nie wiedzieli, jak go samodzielnie wypełnić. Jeżeli zabraknie czasu, to będziemy przedłużać termin, ale liczę, że uda się zrobić wszystko na czas.
Czy osoby fizyczne będą składały dane za pośrednictwem gminy, czy będą to mogły zrobić samodzielnie, bezpośrednio do bazy?
Przewidziane zostały dwie drogi: jeśli ktoś będzie składał deklarację papierową, to zrobi to za pośrednictwem gminy, jeśli zdecyduje się złożyć ją online, to uzyska dostęp do ewidencji, wypełni prosty elektroniczny formularz, który trafi wprost do systemu. Będziemy się starali zachęcać, by w ten sposób dane przekazało jak najwięcej właścicieli i zarządców budynków.
Mimo takich zachęt, gminy będą miały bardzo dużo pracy, zwłaszcza pod koniec rocznego okresu przewidzianego na wprowadzenie danych.
Zdajemy sobie sprawę z tego, że będzie wiele osób, które zechcą to zrobić na piśmie i gminy w pierwszym okresie będą musiały włożyć sporo pracy, by te dane przesłać do systemu. Mamy jednak wielką nadzieję, że większość osób skorzysta z możliwości elektronicznego wypełnienia deklaracji.
I urzędy nie dostaną za to żadnej rekompensaty finansowej?
Zgodnie z przyjętymi założeniami ma to być nieodpłatne. Należy mieć przede wszystkim na względzie, że dzisiaj też samorządy zbierają dane dotyczące źródeł spalania na potrzeby różnych działań (np. programy ochrony powietrza, uchwały antysmogowe itd.) i nikt im za to nie płaci. Będziemy zachęcać gminy, żeby korzystały z pomocy stażystów, może wolontariuszy przy wprowadzaniu danych, ale trzeba się liczyć z tym, że na najbardziej gorący okres będą musiały kogoś zatrudnić albo dokonać przesunięć w urzędzie.
Praca przedstawicieli samorządów z bazą nie skończy się jednak na wpisach w początkowym okresie istnienia ewidencji. Gminy będą musiały sobie poradzić z wypełnianiem formularzy po przeprowadzanych kontrolach, np. w zakresie zbierania odpadów czy stosowania odpowiedniej jakości paliw do ogrzewania. Czy w tym przypadku planują państwo szkolenia?
Dla gmin – tak. Już współpracujemy ze strażnikami miejskimi, którzy przede wszystkim te kwestie będą sprawdzali. Przygotowaliśmy też we współpracy z nimi jednolity wzór protokołu kontrolnego w zakresie ochrony środowiska. Strażnicy czy urzędnicy w JST, w których nie ma straży miejskich, będą się pojawiać w ramach kontroli środowiskowych, czyli dotyczących wywozu nieczystości ciekłych, gospodarowania odpadami komunalnymi i palenisk – będą mieli jednolity protokół, w którym będą mogli opisać wszystkie przeprowadzone kontrole i wprowadzić online ustandaryzowane dane do systemu. To dobrze, bo dzisiaj ile gmin, tyle wzorów formularzy, niekiedy nie najszczęśliwiej przygotowanych.
I od razu na miejscu u mieszkańca wpiszą to w system?
Tak. Wprost do bazy online, będą też mogli wygenerować protokół elektroniczny. W ramach projektu zamierzamy zakupić 3,5 tys. tabletów z usługą LTE, które przekażemy samorządom, żeby pracownicy w terenie mogli z nich korzystać. Chcemy, żeby te tablety na miejscu mogły drukować protokół.
Czynności kontrolne będą przeprowadzali też m.in. kominiarze, czy i oni zostaną objęci szkoleniami?
Nie będziemy ich szkolić, ale udostępnimy organizacjom kominiarzy różnorodne pomoce, materiały e-learningowe, nagramy filmy, dostarczymy im materiały, a oni przeszkolą swoich członków. Damy też dostęp do aplikacji testowych, żeby mogli przećwiczyć „na sucho” niezbędne przy sporządzaniu wpisu czynności. Z prośbą o materiały wystąpili do nas też zarządcy nieruchomości, im też chcemy służyć podobną pomocą i przygotujemy odpowiednie materiały, podobnie jak dla osób fizycznych.
A co ze świadectwami charakterystyki energetycznej budynków, czy będą one wprowadzane w PDF-ach?
Nie, nasza ewidencja będzie miała połączenie z Centralnym Rejestrem Charakterystyki Energetycznej Budynków i to właśnie z niej będziemy zaciągać niektóre dane, te najbardziej podstawowe, niezbędne do oceny domów. Chcemy, by jak najwięcej informacji znajdowało się w bazie w formie edytowalnej.
Ustawa przewiduje, że z danych będzie mogło skorzystać bardzo wiele instytucji. Na jakich zasadach będą to robić? Czy tylko dla potrzeb związanych z czystością powietrza, czy także dla innych, np. postępowań skarbowych?
Tylko do potrzeb czystego powietrza, do podobnych celów będą korzystali z bazy np. inspektorzy ochrony środowiska. Będziemy też udostępniać zanonimizowane raporty na potrzeby GUS czy innych statystyk.
A co z ochroną danych osobowych? Znajdzie się ich w ewidencji bardzo wiele, zarówno właścicieli czy zarządców domów, jak i urzędników czy kontrolerów wpisanych do wykazu osób uprawnionych.
Ich administratorem będzie minister właściwy do spraw budownictwa. Ponadto nasze rozwiązanie przewiduje zakres i przetwarzanie danych w sposób realizujący zasadę minimalizacji danych określoną w art. 5 ust. 1 lit. c rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 z 26 kwietnia 2016 r. (RODO). Podkreślam, że zasadniczym celem bazy jest gromadzenie danych w zakresie budynków, zwłaszcza ich parametrów technicznych umożliwiających wyliczanie redukcji emisji.