statystyki

COVID-19 nie zwiększy liczby centrów usług wspólnych

autor: Leszek Jaworski14.10.2020, 16:00
Centrum usług wspólnych. Czy to sposób na oszczędności w czasie COVID-19

Centrum usług wspólnych. Czy to sposób na oszczędności w czasie COVID-19źródło: ShutterStock

Samorządy z powodu pandemii będą jednak szukać oszczędności i wtedy prawdopodobnie więcej jednostek trafi do wspólnej obsługi. A to może spowodować redukcję etatów księgowych.

TEMAT: Centrum usług wspólnych

PROBLEM: Czy to sposób na oszczędności w czasie COVID-19

W całym kraju rośnie zagrożenie COVID-19. Statystyki są alarmujące. Prawdopodobnie rozpoczęła się druga fala pandemii, zapowiadana już wiosną. Można się spodziewać, że ci urzędnicy, którzy jeszcze nie pracowali zdalnie albo wrócili już do pracy w urzędzie, będą ponownie wysłani do wykonywania swoich obowiązków służbowych w domu. Pandemia nie tylko dezorganizuje pracę w urzędach, wymusza zachowanie dystansu społecznego, lecz także ma wpływ na finanse samorządu. Musi on szukać oszczędności. Czy zatem obecna sytuacja upowszechni tworzenie samorządowych centrów usług wspólnych, które miały obniżać koszty obsługi? Czy są one rozwiązaniem na zachowanie dystansu i pracę zdalną?

1. Brak możliwości ograniczenia kontaktów

Epidemia nie wpłynie na lawinowe tworzenie tych jednostek, bo jest jedna kwestia, która to może hamować. Okazuje się bowiem, że nawet zastosowanie CUW nie pozwoli obecnie na całkowite ograniczenie kontaktów międzyludzkich. Dlaczego? Zakres wspólnej obsługi nie może obejmować kompetencji dyrektorów jednostek obsługiwanych do dysponowania środkami publicznymi oraz zaciągania zobowiązań, a także sporządzania i zatwierdzania planu finansowego czy przeniesienia wydatków. Dlatego dyrektorzy tych jednostek muszą być częstymi gośćmi w siedzibie CUW. Andrzej Wasilewski, skarbnik gminy Gietrzwałd, biegły sądowy w sprawach finansów publicznych i rachunkowości budżetowej, uważa, że CUW nie może przejmować kompetencji kierowników jednostek do dysponowania środkami publicznymi oraz zaciągania zobowiązań, a także sporządzania i zatwierdzania planu finansowego oraz przeniesień wydatków w tym planie. Zatem kierownik jednostki powinien stwierdzić, czy dany dowód potwierdzający operację gospodarczą jest przez niego akceptowany. Andrzej Wasilewski tłumaczy, że najczęściej stosowaną metodą jest pisemna adnotacja kierownika „Akceptuję do wypłaty” na odwrocie takiego dowodu źródłowego. Czy da się to zrobić zdalnie, pyta retorycznie ekspert. ‒ Ponadto ustawa z 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 869; ost.zm. Dz.U. z 2020 r. poz. 1175), nadając w art. 54 uprawnienia głównemu księgowemu do zwrotu dokumentu właściwemu rzeczowo pracownikowi, jakby z ukrycia włącza pracowników jednostki obsługiwanej (np. intendenta, sekretarkę, konserwatora) w dekretację dokumentu – zauważa Andrzej Wasilewski. ‒ To oni dokonują opisu merytorycznego i wskazują obszar ponoszonego wydatku. Aby potwierdzić związek lub brak związku dokumentu z ustawą o VAT i prawem zamówień publicznych konieczne są kolejne podpisy. Także na odległość? Obecnie przy tych systemach jest to niemożliwe – twierdzi ekspert. Wszystkie wskazane wyżej pieczątki podlegają kontroli w ramach jednostki samorządu terytorialnego, ale także kontrolom zewnętrznym, które skrupulatnie wykazują takie braki. Ekspert zastrzega, że o ile np. we wspólnym zaopatrzeniu gospodarczym jednostek praca zdalna sprowadzi się do złożenia elektronicznego zamówienia, o tyle w obsłudze finansowej sprawny obieg dokumentów i wymagane uczestnictwo wielu osób przy zatwierdzaniu dowodów źródłowych powoduje już pewne komplikacje. Do tego elektroniczny obieg dokumentów w niektórych jednostkach pozostawia wiele do życzenia i argument elektronizacji usług, a dzięki temu ograniczenia interakcji społecznych, nie ma przełożenia na tworzenie CUW.

Wniosek: ‒ Do pełnej zdalnej pracy w obszarze finansów niezbędne są zmiany legislacyjne sankcjonujące podpis elektroniczny odnoszący się do zapisu dokumentu w programie finansowo-księgowym, a nie do samej papierowej wersji dokumentu – uważa ekspert. Według niego wymaga to także dostosowania oprogramowania stosowanego w JST. Powinno ono być kompleksowe i pełne, jednolicie obejmujące wszystkie zagadnienia mające odbicie w księgowości. ‒ Dostęp i kolejność poszczególnych etapów dekretowania i akceptowania dokumentów to już tylko techniczna sprawa powszechności podpisu elektronicznego i odpowiednich zabezpieczeń – wyjaśnia Andrzej Wasilewski.

2. Zwiększenie liczby jednostek obsługiwanych


Pozostało 59% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

Szukaj

Polecane