Przygotowanie i przeprowadzenie wyborów jest zadaniem zleconym, dlatego koszty, które gminy poniosły w związku z głosowaniem zarządzonym na 10 maja, mogą pokryć z dotacji celowej.
Podczas dotychczasowych wyborów i referendów samorządy rozliczały się m.in. ze środków przeznaczonych na diety dla członków komisji wyborczych (to największy wydatek), przygotowania lokali wyborczych, obsługi informatycznej głosowania czy transportu kart do głosowania. To, że głosowanie 10 maja się nie odbyło, nie oznacza, że nie miały żadnych wydatków.
– Nie były one wysokie. W pojedynczych przypadkach poniosły je te gminy, które przygotowywały się do głosowania w lokalach wyborczych z uwzględnieniem zasad bezpieczeństwa wynikających z epidemii – mówi Marek Wójcik ze Związku Miast Polskich (ZMP). Niektóre samorządy kupiły np. nowe urny, ale wykorzystają je podczas głosowania w innym terminie.
Reklama
W dużych ośrodkach miejskich nawet koszt zakupu długopisów liczony jest jednak w milionach złotych – zwracał na to uwagę w ubiegłym tygodniu podczas konferencji Unii Metropolii Polskich prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Dlatego część lokalnych włodarzy będzie się ubiegać o rekompensaty. O pokrycie poniesionych wydatków do wojewody zwrócił się m.in. Gdańsk.
Marek Wójcik z ZMP wskazuje, że wojewodowie nie uruchomili do tej pory środków ze względu na wiele niewiadomych wokół głosowania w wyborach prezydenckich zarządzonych na 10 maja, w tym z uwagi na możliwość, że się ono jednak nie odbędzie. Na trzy dni przed planowanym głosowaniem PKW opublikowała komunikat, w którym stwierdziła, że ustawa z 16 kwietnia o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 (Dz.U poz. 695) pozbawiła ją możliwości wykonywania obowiązków, a głosowanie 10 maja nie może być przeprowadzone. W związku z tym – jak podała PKW – wójtowie, a w przypadku głosowania za granicą konsulowie, nie przygotowują spisów wyborców. PKW zawiesiła także obowiązki informacyjne wynikające z przepisów kodeksu wyborczego nałożone na wójtów i komisarzy wyborczych.