statystyki

Trwa maseczkowy wyścig zbrojeń. Część maseczek trafi bezpośrednio do mieszkańców

autor: Tomasz Żółciak16.04.2020, 06:00; Aktualizacja: 16.04.2020, 07:47
Od dziś zaczynają obowiązywać przepisy dotyczące zasłaniania ust i nosa w miejscach publicznych. Jeszcze wczoraj szlifowano jednak przepisy zawarte w rządowym rozporządzeniu. Chodziło o doprecyzowanie sytuacji, w których zasłanianie twarzy jednak nie będzie obowiązkowe, np. w samochodzie czy odpowiednio zabezpieczonych miejscach pracy.

Od dziś zaczynają obowiązywać przepisy dotyczące zasłaniania ust i nosa w miejscach publicznych. Jeszcze wczoraj szlifowano jednak przepisy zawarte w rządowym rozporządzeniu. Chodziło o doprecyzowanie sytuacji, w których zasłanianie twarzy jednak nie będzie obowiązkowe, np. w samochodzie czy odpowiednio zabezpieczonych miejscach pracy.źródło: ShutterStock

Nie tylko rząd inwestuje w środki ochrony osobistej w związku z epidemią. Na hurtowe zakupy decyduje się coraz więcej samorządów. Część maseczek trafi bezpośrednio do mieszkańców.

Od dziś zaczynają obowiązywać przepisy dotyczące zasłaniania ust i nosa w miejscach publicznych. Jeszcze wczoraj szlifowano jednak przepisy zawarte w rządowym rozporządzeniu. Chodziło o doprecyzowanie sytuacji, w których zasłanianie twarzy jednak nie będzie obowiązkowe, np. w samochodzie czy odpowiednio zabezpieczonych miejscach pracy.

Nowe regulacje sprawiły, że maseczki ochronne zaczęły cieszyć się jeszcze większym zainteresowaniem niż dotychczas. Ich ceny wahają się od 2–3 zł do kilkunastu złotych za sztukę. Żabka wprowadziła do oferty jednorazowe maseczki w opakowaniach po 10 sztuk za 16,17 zł. Z kolei w Biedronce paczka zawierająca trzy sztuki maseczek wielokrotnego użytku to wydatek 14,99 zł. Do gry weszła też Poczta Polska, która zaczęła sprzedawać maseczki wielokrotnego użytku w cenie 9,99 zł za sztukę. W sklepie internetowym Poczty można nabyć paczki z pięcioma maseczkami. Cena za taki komplet to 49,95 zł.

Zgodnie z zapowiedziami premiera Mateusza Morawieckiego w ciągu miesiąca nasz kraj ma osiągnąć zdolności produkcyjne w wysokości ok. 100 mln maseczek miesięcznie (na dziś to ok. 40 mln). W kolejnych dniach do Polski będą trafiać kolejne transporty środków ochrony osobistej z Chin i innych krajów. Równolegle do rządu w maseczki uzbrajają się także władze lokalne.

– Przygotowujemy się do zakupu znacznej liczby maseczek. Szukamy najkorzystniejszej oferty – mówi Grzegorz Rajter z urzędu miejskiego we Wrocławiu. – Niestety sytuacja na rynku jest bardzo dynamiczna i nie jest to łatwe. Największą trudność stanowi zagwarantowanie terminów dostaw. Oferenci narzekają na ostatnie zmiany procedur po stronie chińskiej – dodaje. Z reguły na zakup maseczek decydują się średnie i małe miasta. Te duże, jak Gdańsk, Katowice, Kraków czy Warszawa, jeśli dokonują zakupów, to raczej z myślą o personelu medycznym czy podległych służbach.


Pozostało 71% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

Szukaj

Polecane