Senacki projekt dotyczący utworzenia łódzkiego związku metropolitalnego i zasad jego funkcjonowania wpłynął do Sejmu. Ma zrzeszać gminy województwa na obszarze zamieszkiwanym przez co najmniej 1 mln mieszkańców.
W niedawnym wywiadzie dla DGP (9/2020 r. „Łódź prze w stronę metropolii”) autor projektu, senator niezrzeszony Krzysztof Kwiatkowski przekonywał, że ustawa metropolitalna daje konkretne narzędzia współpracy, np. w zakresie zagospodarowania przestrzennego, przygotowywania terenów inwestycyjnych, często położonych na granicy dwóch czy trzech gmin. – Tak samo jest, jeśli chodzi o gospodarkę odpadami, która kosztuje coraz więcej – podkreślał. W zrzeszeniu gminom łatwiej ma być także organizować zadania publiczne związane z transportem.
Krzysztof Kwiatkowski mówił, że samorządy mają pół roku na przeprowadzenie konsultacji z mieszkańcami, by zdecydować o przyłączeniu do związku lub nie. Później do końca czerwca Rada Ministrów miałaby czas na przyjęcie rozporządzenia o powołaniu łódzkiego związku metropolitalnego. Jednak na etapie konsultacji negatywną opinię do projektu senackiego wyraził minister spraw wewnętrznych i administracji. Zastrzeżenia resortu dotyczyły m.in. zapisu, który obliguje Radę Ministrów do utworzenia związku, do zmieniania obszaru i granic tego związku, co – jak zaznaczono – pozbawia rząd swobody decyzyjnej w tym zakresie. Z kolei Ministerstwo Finansów uważa, że projekt jest przedwczesny, a także że do czasu przeprowadzenia oceny funkcjonowania Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii nie należałoby podejmować inicjatywy w tym zakresie. W dodatku – jak zauważa ten resort – senacki projekt może mieć wpływ na pogorszenie wyniku sektora finansów publicznych.