Nadchodzi moment, w którym gminy muszą rozważyć, czy w przyszłym roku chcą skorzystać z możliwości podwyższenia podatków i opłat lokalnych. Jeśli tak, stosowne uchwały trzeba najpóźniej podjąć de facto do połowy grudnia.
Maksymalne stawki podatków i opłat lokalnych na 2020 r. zostały ogłoszone w obwieszczeniu ministra finansów z 24 lipca 2019 r. w sprawie górnych granic stawek kwotowych podatków i opłat lokalnych na rok 2020 (M.P. z 2019 r. poz. 738) [tabela]. W stosunku do obowiązujących w 2019 r. wzrosły one o ok. 1,8 proc. Przy czym nowy akt wykonawczy nie obliguje samorządów do podejmowania uchwał zmieniających lokalne daniny na 2020 r., ale jeśli się na to zdecydują, muszą pamiętać, że nowe opłaty nie mogą być wyższe niż te, które są podane w rozporządzeniu. Z kolei nieuchwalenie przez rady nowych stawek przed rozpoczęciem nowego roku podatkowego nie oznacza, że na jej terenie będą automatycznie obowiązywały stawki maksymalne. W takiej sytuacji, zgodnie z art. 20a ustawy z 12 stycznia 1991 r. o podatkach i opłatach lokalnych (t.j. Dz. U. z 2019 r. poz. 1170; dalej upol), stosuje się stawki obowiązujące w roku poprzedzającym rok podatkowy.

Kompetencje rad gmin

W ramach przysługującego im władztwa podatkowego gminy mają m.in. prawo do podejmowania decyzji o poborze lub rezygnacji z poboru opłat lokalnych, ustalania (z uwzględnieniem stawek maksymalnych) stawek podatków i opłat lokalnych, różnicowania wysokości stawek ze względu na przedmiot opodatkowania, wprowadzania zwolnień przedmiotowych innych niż ustawowe, zarządzania poboru niektórych podatków i opłat lokalnych w drodze inkasa, wyznaczania inkasentów i określania wysokości wynagrodzenia za inkaso.
Reklama
WAŻNE Od 1 lipca 2019 r. określanie wzorów deklaracji i informacji na podatek od nieruchomości, podatek rolny oraz podatek leśny nie należy już do kompetencji rad gmin. Od tego dnia obowiązują ich ujednolicone wersje określone w odpowiednich rozporządzeniach ministra finansów.
Rezygnacja z poboru opłat lokalnych jest możliwa w odniesieniu do:

Reklama
  • opłaty od posiadania psów,
  • opłaty targowej,
  • opłaty miejscowej,
  • opłaty uzdrowiskowej,
  • opłaty reklamowej.
Szczególnie w odniesieniu do dwóch pierwszych opłat gminy coraz częściej podejmują decyzje o zaniechaniu ich poboru. W takiej sytuacji warto jednak pamiętać, że niewprowadzenie na terenie gminy którejś z opłat lokalnych oznacza rezygnację z ustawowo przewidzianego źródła dochodu, a co za tym idzie, taka decyzja rady powinna mieć racjonalne uzasadnienie (np. gdy koszty poboru przewyższają wpływy z opłaty, ewentualnie wskazanie, że rezygnacja z danin ma na celu np. rozwój lokalnego handlu czy też zwiększenie atrakcyjności turystycznej regionu).

Różnicowanie stawek

Choć rada gminy ma ustawowe uprawnienie do różnicowania stawek podatków i opłat lokalnych, to nie może tego dokonywać według kryterium podmiotowego. Nie oznacza to, że ma całkowicie zamkniętą drogę do osiągnięcia w tym zakresie zamierzonych celów, a jedynie, że jej działania powinny być przemyślane i dopracowane. Przykładem może tu być uchwała rady gminy Jedwabno z 9 grudnia 2015 r., nr XI/67/15 w sprawie stawek opłaty miejscowej m.in. dla osób przebywających w gminie w celach turystycznych, wypoczynkowych i szkoleniowych. Otóż rada zróżnicowała dzienną stawkę w zależności od miejsca ich pobytu – niższe stawki zostały ustalone dla tych osób, które korzystają z pól namiotowych, biwakowych i campingów, a wyższe dla wypoczywających w pensjonatach czy domkach letniskowych. Jak tłumaczył wójt, miało to m.in. zachęcić do przebywania w Jedwabnie osób o mniej zasobnym portfelu, uczniów czy studentów. Kolegium RIO w Olsztynie jednak nie zaakceptowało tego uzasadnienia i w konsekwencji uznało uchwałę za nieważną; nie miało wątpliwości, że dokonując takiego podziału, rada gminy przekroczyła swoje kompetencje. Bo zdaniem RIO, o ile miała ona prawo do zróżnicowania wysokości tej opłaty ze względu na cel pobytu (turystyka, szkolenie), o tyle nie mogła tego zrobić ze względu na to, gdzie przebywa turysta.

Zarządzanie poboru w drodze inkasa

Rada gminy może też zarządzić pobór podatków i opłat lokalnych w drodze inkasa. Wówczas powinna wskazać inkasentów oraz określić wysokość wynagrodzenia za inkaso. Przy czym choć z przepisów jasno wynika, że inkasentów określa się w drodze uchwały, to przepisy milczą na temat tego, w jaki sposób tego dokonać – czy wystarczające jest określenie ich cech, czy też należy wskazać ich imiennie. Nic więc dziwnego, że kwestia ta od lat budzi istotne wątpliwości, szczególnie w odniesieniu do poboru opłaty miejscowej.
Trzeba pamiętać o 14-dniowm vacatio legis
Uchwały rad gmin stanowią akty prawa miejscowego i co do zasady zapadają one zwykłą większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowego składu rady w głosowaniu jawnym. Aby przegłosowane uchwały mogły zacząć obowiązywać, muszą zostać ogłoszone na zasadach i w trybie przewidzianym w przepisach ustawy z 20 lipca 2000 r. o ogłaszaniu aktów normatywnych i niektórych innych aktów prawnych (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 1461), czyli w wojewódzkim dzienniku urzędowym, z zachowaniem wymaganego vacatio legis. Co do zasady akty normatywne wchodzą w życie po upływie 14 dni od dnia ich ogłoszenia, przy czym nic nie stoi na przeszkodzie, by w danym akcie wskazać dłuższy termin vacatio legis.
Oznacza to, że aby uchwały podatkowe mogły wejść w życie w dniu 1 stycznia 2020 r., muszą zostać ogłoszone w dzienniku urzędowym najpóźniej 17 grudnia 2019 r. Rada musi więc przegłosować zmiany odpowiednio wcześniej.
Orzecznictwo, choć niejednolite, przez długi czas prowadziło do wniosku, że dla prawidłowego wyznaczenia inkasenta konieczne jest podanie w uchwale rady gminy informacji, które bez wątpliwości pozwolą na zidentyfikowanie podmiotu będącego odpowiedzialnym za jej pobór. W zależności od charakteru opłaty to zidentyfikowanie może mieć różny charakter. W przypadku opłaty miejscowej za właściwe przyjmowało się wskazanie cech indywidualizujących inkasenta, bez wskazania jego imienia i nazwiska czy też nazwy. Tak orzekł np. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w wyroku z 25 lutego 2015 r. (sygn. akt I SA/Ol 38/15) czy Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie w wyrokach z 26 sierpnia 2011 r. (sygn. akt II GSK 820/10) i 11 stycznia 2008 r. (sygn. akt II FSK 1526/06) czy też Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w wyroku z 25 lutego 2015 r. (sygn. akt I SA/Ol 56/15). Ten ostatni stwierdził: „Skoro zgodnie z art. 17 ust. 1 pkt 1 upol opłata miejscowa jest pobierana od osób fizycznych przebywających dłużej niż dobę w celach turystycznych, wypoczynkowych lub szkoleniowych w miejscowościach posiadających korzystne właściwości klimatyczne, walory krajobrazowe oraz warunki umożliwiające pobyt osób w tych celach, to niewątpliwie najbardziej efektywnym sposobem poboru tej opłaty jest ustanowienie inkasentem każdego, kto umożliwia osobie fizycznej pobyt dłużej niż dobę, poprzez udostępnienie zakwaterowania”.
W ostatnim czasie stanowisko sądów administracyjnych w tym zakresie się jednak zmienia i znacznie częściej przyjmują one, że inkasentów należy wskazywać imiennie. Tak orzekł na przykład Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie. „Tylko imienne wskazanie poprzez podanie imienia i nazwiska osoby fizycznej lub nazwy osoby prawnej lub jednostki organizacyjnej nieposiadającej osobowości prawnej w sposób prawidłowy określa inkasenta. Inkasent nie może być abstrakcyjny nieokreślonym jednoznacznie podmiotem zarówno dla organu podatkowego, jak i dla podatnika” – czytamy w wyroku NSA z 2 lutego 2017 r. (sygn. akt II FSK 1691/15). Podobnie NSA wypowiedział się w orzeczeniu z 24 października 2018 r. (sygn. akt II FSK 1098/18).
Tabela. Jakiej maksymalnie daniny można zażądać w przyszłym roku