Gdy Warszawa oferuje dofinansowanie lokalnej inwestycji, włodarze raczej powinni się cieszyć. Ale rzeczywistość bywa inna.
Chwilowo najwięcej emocji – także tych negatywnych – wśród samorządowców wzbudza rządowy Fundusz Dróg Samorządowych (FDS), w ramach którego na tegoroczne remonty dróg lokalnych trafić ma 6 mld zł. Wielokrotnie na łamach DGP opisywaliśmy wątpliwości włodarzy wokół tego, jak dzielone są pieniądze z FDS. Wskazywali oni nie tylko na wolne tempo uruchamiania środków, ale również na nietransparentne procedury. Najpierw wnioski od gmin i powiatów oceniają wojewodowie, a następnie premier, który może dość swobodnie zmieniać listy (np. skreślać projekty, dopisywać swoje propozycje).

Znikające drogi