Pora zrezygnować z własnego serwera

Dawno niewymieniany sprzęt, nieaktualizowane oprogramowanie, brak planu działań na wypadek zagrożeń, np. ataku hakerskiego czy skutków klęsk żywiołowych. Do tego nieprzeszkoleni pracownicy z niefrasobliwym podejściem do korzystania z firmowych urządzeń i informatycy zajęci wszystkim, tylko nie bezpieczeństwem danych – takie jest w wielu gminach podejście do jednego z najcenniejszych towarów współczesnego świata, czyli danych osobowych. Ministerstwo Cyfryzacji jest zdeterminowane aby to zmienić i ma dla samorządów konkretne propozycje. Otóż chce, by przeniosły one swoje zasoby do chmury obliczeniowej. I nie jest to żadna teoria czy założenia strategii, tylko nieodległy plan.

Już za tydzień Komitet Rady Ministrów ds. Cyfryzacji ma bowiem zająć się uchwałą „Wspólna infrastruktura informatyczna państwa”. Umożliwi ona budowę, rozwój i utrzymanie chmury obliczeniowej dla administracji rządowej, w tym Rządowej Chmury Obliczeniowej tworzonej dla potrzeb najważniejszych systemów informatycznych państwa, oraz publicznej, z której mogłoby korzystać również samorządy. Przy czym rządowa chmura obliczeniowa w pewnym zakresie już działa – dzięki niej urzędy mają obecnie dostęp do aplikacji mObywatel oraz portalu Dane.gov.pl. Rząd zamierza ten model przetwarzania informacji poszerzać z zachowaniem maksymalnego bezpieczeństwa.

TGP. Tygodnik Gazeta Prawna. 12 lipca 2019

TGP. Tygodnik Gazeta Prawna. 12 lipca 2019

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Poza lokalną siecią

Chmura obliczeniowa (z ang. cloud computing) to sposób przechowywania danych, plików oraz aplikacji na serwerach rozmieszczonych poza lokalną siecią firmową. Mówiąc najprościej, jest to komputer stojący u dostawcy usług, który świadczy usługi obejmujące nie tylko przechowywanie danych, ale również dostarczanie aplikacji, np. do wideokonferencji, komunikacji z petentami czy potrzebnych do uruchomienia platform służącym mieszkańcom. 

PEŁNĄ TREŚĆ ARTYKUŁU PRZECZYTASZ W DZISIEJSZYM WYDANIU TGP