Wysokie koszty coraz rzadziej są przyczyną braku dostępu do sieci – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego.
Reklama
Dane GUS wskazują, że przynajmniej jeden komputer ma obecnie 83,1 proc. gospodarstw domowych w Polsce. Autorzy raportu „Społeczeństwo informacyjne” zwracają przy tym uwagę, że chociaż odsetek ten systematycznie rośnie, to jednak komputeryzacja postępuje w coraz wolniejszym tempie (w ub.r. takie urządzenia były w 82,7 proc. domów). Trochę szybciej przybywa gospodarstw domowych podłączonych do internetu – tu udział zwiększył się z 84,2 proc. w 2018 r. do 86,7 proc. w 2019 r. Średnia w krajach Unii Europejskiej w ubiegłym roku wynosiła 89 proc.

E-dzieci

Z badania przeprowadzonego przez GUS w kwietniu i maju br. wynika, że gospodarstwa domowe, w których nie ma dzieci, pod względem dostępu do sieci pozostają w tyle za gospodarstwami z dziećmi. Z tych pierwszych internet ma 80,4 proc. (wzrost z 77 proc. rok wcześniej), z drugich – prawie wszystkie (wzrost z 99,2 proc. do 99,3 proc.). Internet jest najpowszechniejszy w dużych miastach, powyżej 100 tys. mieszkańców – tam dostęp ma 90 proc. gospodarstw domowych. W mniejszych miastach jest to 85,6 proc., a na wsi – 84,6 proc. Szerokopasmowe łącze internetowe działa w 83,3 proc. polskich domów (wzrost w ciągu roku z 79,3 proc.).

Nie potrzebuję

Większość gospodarstw domowych niemających dostępu do internetu – 67,6 proc. – tłumaczy to brakiem takiej potrzeby. W porównaniu z poprzednim rokiem odsetek ten zwiększył się w tej grupie niemal o 2 pkt proc. Drugim powodem, wskazywanym przez 52 proc. „niepodłączonych”, jest brak odpowiednich umiejętności. Coraz rzadziej barierą są koszty. W przypadku cen urządzeń komputerowych udział ten spadł z 22,6 proc. do 21,6 proc., a w odniesieniu do kosztów samego dostępu do sieci – z 17,4 proc. do 14,7 proc. Największą zmianą jest wzrost odsetka gospodarstw wykazujących niechęć do internetu – w ub.r. było ich 11,7 proc., a w tym roku 13,7 proc.
Grupa osób w wieku od 16 do 74 lat, które w ciągu ostatnich 12 miesięcy skorzystały z usług administracji publicznej drogą internetową, wyniosła w najnowszym badaniu GUS 40,4 proc. (poprzednio 35,5 proc.). Najczęściej kontaktujemy się z urzędami w sieci, by wysłać wypełnione formularze (31,4 proc. populacji), niemal jedna czwarta korzysta zaś z e-administracji w celu wyszukiwania informacji.
Trochę większą popularność mają internetowe zakupy. W 2019 r. dokonywało ich 53,9 proc. mieszkańców kraju w wieku 16–74 lata. Pod tym względem występują duże dysproporcje zależnie od miejsca zamieszkania. Różnica pomiędzy mieszkańcami miast i wsi wyniosła w całym kraju 9,7 pkt proc., przy czym największa była w województwie mazowieckim (13,2 pkt proc.).

Robot w firmie

Analitycy GUS sprawdzili także popularność rozwiązań chmurowych w polskich firmach. W tym roku z płatnych usług chmury obliczeniowej korzysta 17,5 proc. przedsiębiorstw – pozostają więc ciągle w mniejszości, jednak ich odsetek zwiększył się znacznie wobec poprzedniego roku (11,5 proc.). Spośród usług oferowanych w chmurze obliczeniowej największą popularnością cieszy się poczta elektroniczna, z której korzysta 12,9 proc. przedsiębiorstw (o 5,2 pkt proc. więcej niż przed rokiem). Prawie dwukrotnie wzrósł udział firm używających w chmurze oprogramowania biurowego – edytorów tekstu, arkuszy kalkulacyjnych itp. – i wynosi w tym roku 10,7 proc. Wśród pięciu najpowszechniejszych usług w chmurze znalazły się jeszcze: przechowywanie plików (korzysta z tego rozwiązania 9,5 proc. ogółu firm), hosting bazy danych przedsiębiorstwa (6,8 proc.) oraz oprogramowanie finansowo-księgowe (5,2 proc.).
Powoli w naszej gospodarce przyjmują się także roboty. W tym roku wykorzystuje je 7,5 proc. przedsiębiorstw, w tym roboty przemysłowe – 5,7 proc., a roboty usługowe – 2,9 proc.
86,7 proc. gospodarstw domowych ma dostęp do internetu
53,9 proc. Polaków mających 16–74 lata zrobiło w br. zakupy w internecie
40,4 proc. w ciągu ostatniego roku kontaktowało się w sieci z administracją publiczną