Włodarze masowo rezygnują z zasiadania w gminnych podmiotach. Zmusza ich do tego nowe prawo. Ich zdaniem przepisy są jednak niejasne. Boją się, że PiS wykorzysta to jako pretekst, by wygaszać ich mandaty.
Znowelizowana ustawa o samorządzie gminnym wprowadziła zapis, że wójtowie, burmistrzowie i prezydenci miast „nie mogą być członkami władz zarządzających lub kontrolnych i rewizyjnych ani pełnomocnikami spółek handlowych z udziałem gminnych osób prawnych lub przedsiębiorców, w których uczestniczą takie osoby”.
Zgodnie z przepisami samorządowcy mają na zrzeczenie się tych funkcji trzy miesiące od momentu złożenia ślubowania. Najczęściej składali przysięgę w drugiej połowie listopada ub.r. podczas inauguracyjnej sesji lokalnej rady. Dlatego właśnie teraz mija ustawowy termin. Przy czym w razie niezrzeczenia się funkcji stanowisko w spółce samorządowiec straci z mocy prawa.