statystyki

Tysiące kamer na krakowskich latarniach, ale czy w zgodzie z RODO

autor: Bożena Ławnicka, Dr Mirosław Gumularz Radca Prawny30.01.2019, 11:40; Aktualizacja: 30.01.2019, 12:39
Punktem wyjścia do oceny, czy w danym miejscu zainstalować system kamer, powinno być sprawdzenie, czy nie wpływa on nadmiernie na prywatność.

Punktem wyjścia do oceny, czy w danym miejscu zainstalować system kamer, powinno być sprawdzenie, czy nie wpływa on nadmiernie na prywatność.źródło: ShutterStock

Punktem wyjścia do oceny, czy w danym miejscu zainstalować system kamer, powinno być sprawdzenie, czy nie wpływa on nadmiernie na prywatność. Ze spełnieniem tego wymogu nie można czekać.

Na krakowskim Prądniku Czerwonym planowane jest wprowadzenie – na niespotykaną wcześniej skalę – systemu monitoringu przestrzeni publicznej. Na razie pilotażowo, tylko na terenie jednej dzielnicy, potem w całym mieście. Robocza nazwa projektu to „System Pomocy 112”. W tegorocznym budżecie Krakowa przeznaczono na ten cel 3 mln zł. Pomysł autorstwa wiceprzewodniczącego Rady Miasta Łukasza Wantucha wzbudził wiele kontrowersji. Po rozpowszechnieniu informacji media społecznościowe zawrzały. Pojawiły się zarzuty dotyczące zbytniej ingerencji w prywatność. Praktycy zajmujący się ochroną danych osobowych zwracali zaś uwagę na możliwość naruszenia przepisów RODO, czyli rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (Dz.Urz. UE z 2016 r. L 119, s. 1). Tych zarzutów – dotyczących zagrożenia dla danych osobowych – najbardziej boi się też radny Łukasz Wantuch. [opinia eksperta]

opinia eksperta

Nie boję się oskarżeń o Wielkiego Brata

N ajwiększym zagrożeniem dla mojego pomysłu jest to, że ludzie będą się bać, iż dane się trafią w niepowołane ręce. Nie boję się oskarżeń o Orwella czy Wielkiego Brata, jestem w stanie szybko je obalić. To, czego obawiam się najbardziej, to oskarżenia o bezpieczeństwo danych. Dlatego ogromny nacisk będzie położony na ich ochronę i to jest jeden z najważniejszych punktów mojego systemu.

Obrazy będą szyfrowane. Nawet jeżeli ktoś ściągnie kamerę (będzie musiał użyć drabiny, co powinno zostać zauważone), to i tak bez klucza ich nie obejrzy. Należy też pamiętać, że ściągnięcie kamery spowoduje alarm po upływie sekundy od przerwania połączenia. Fizycznie nie będzie można również się wpiąć kabelkiem, nie będzie takiej opcji. Będzie można próbować włamać się do sieci radiowej, ale również ona będzie szyfrowana, a każda próba włamania spowoduje włączenie alarmu.


Pozostało jeszcze 79% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

Szukaj

Polecane