Wojewoda łódzki powoływał się na opinie prawne, według których prezydent Łodzi nie będzie mogła pełnić funkcji. Tyle tylko, że... zapewne ich nie ma.
Prezydent Łodzi ma złożyć ślubowanie 21 listopada. Wtedy komisarz wyborczy wstępnie zaplanował datę sesji rady miejskiej. Można się spodziewać, że od tego dnia o sytuacji w Łodzi znów zrobi się głośno. Z zapowiedzi polityków PiS wynika, że wojewoda łódzki tylko czeka na ślubowanie Hanny Zdanowskiej, by rozpocząć procedurę usunięcia jej ze stanowiska, w związku z tym, że została wcześniej prawomocnie skazana na karę grzywny. – Zapoznałem się z ekspertyzami i z całą stanowczością mogę stwierdzić, że osoba skazana prawomocnym wyrokiem nie może w sposób trwały być wójtem, burmistrzem i prezydentem miasta – mówił wojewoda.
Władze miasta zamierzają się bronić. – Nie sądzę, aby wojewoda chciał podejmować jakiekolwiek działania niezgodne z prawem. Oczywiście, gdyby doszło do takiego przekroczenia umocowania ustawowego z jego strony, miasto skorzysta z przysługujących mu środków ochrony prawnej – zapowiada Marcin Masłowski, rzecznik prezydenta Łodzi.