Autopromocja

Kampania śmieszna, brudna i (samo)rządowa

Grzegorz Schetyna i Hanna Zdanowska
Grzegorz Schetyna i Hanna ZdanowskaPAP / Roman Zawistowski
18 października 2018

Polityczny wyścig ma się ku końcowi. Czym różnił się od poprzednich? Jakie były najbardziej oryginalne obietnice? Kto zyskał, a kto stracił?


PiS zaprezentował nowy spot z gatunku political fiction, uderzający w PO. Zmontowane wypowiedzi lidera Platformy i obrazy uchodźców pokazują wymyśloną rzeczywistość w 2020 r. – Polskę szturmowaną przez imigrantów na skutek decyzji o likwidacji urzędów wojewódzkich.

To powrót do linii kampanii z 2015 r., która dała zwycięstwo prawicy. – A raczej gest rozpaczy wynikający ze słabnących notowań – uważa rzecznik PO Jan Grabiec. I nie wyklucza, że prawnicy partii po przeanalizowaniu spotu pozwą PiS w trybie wyborczym. To pokazuje, jak centralna polityka zdominowała wybory samorządowe. Ciężar wizerunkowy tej kampanii w dużej mierze brali na siebie nieubiegający się o stanowiska samorządowe liderzy partyjni. W przypadku premiera Mateusza Morawieckiego potwierdził to precedensowy wyrok sądu w sprawie jego wypowiedzi o tym, że za rządów PO–PSL nie budowano dróg i mostów.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.