Od przyszłego roku resort rodziny będzie miał więcej do powiedzenia w kwestii organizacji ośrodków adopcyjnych w poszczególnych regionach kraju. Zwiększenie jego uprawnień w tym zakresie przewiduje projekt nowelizacji ustawy z 9 czerwca 2011 r. o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 998). Jednak zdaniem marszałków województw jest to zbyt daleko idąca zmiana, która nadmiernie ingeruje w przyznane im kompetencje.

Krok ku centralizacji

Co do zasady prowadzenie ośrodków adopcyjnych jest dla samorządów wojewódzkich zadaniem zleconym, na które otrzymują środki z budżetu państwa. Marszałkowie na podstawie art. 154 ust. 1 ustawy mogą sami prowadzić takie placówki lub powierzać ich prowadzenie innym podmiotom, np. organizacjom pozarządowym. Ich swoboda w tej kwestii zostanie ograniczona, bo dodawany do tego przepisu ust. 2a zakłada, że w przypadku gdy minister rodziny wystąpi do marszałka o utworzenie ośrodka, ten będzie zobowiązany to zrobić. Analogiczna sytuacja będzie dotyczyć wystąpienia o likwidację placówki, zlecenie jej prowadzenia lub rozwiązanie umowy z podmiotem wykonującym to zadanie. Ponadto, gdy to samorząd będzie sam chciał podjąć inicjatywę we wspomnianych przypadkach, to będzie mu potrzebna do tego zgoda resortu rodziny.

Takie rozwiązanie budzi zastrzeżenia części marszałków.

– Proponowane przez MRPiPS zmiany ograniczają kolejne kompetencje i samodzielność regionalnych samorządów. Wskazują na daleko idące centralne zarządzanie. Do tej pory nawet w przypadku zadań zlecanych przez administrację rządową sposób ich realizacji należał do samorządu i podlegał kontroli służb wojewody oraz innych uprawnionych organów – mówi Emilia Wolf z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Zachodniopomorskiego.

Piotr Klag, dyrektor Dolnośląskiego Ośrodka Polityki Społecznej, dodaje, że samorząd ma większą wiedzę o organizacji pieczy zastępczej czy liczbie dzieci zgłaszanych do przysposobienia. Jednocześnie, mając możliwość bezpośredniego monitorowania pracy ośrodków, jest w stanie precyzyjnie ocenić jakość świadczonych przez nie usług i podejmować decyzje o ewentualnej likwidacji ośrodka.

– W projekcie nie wskazano kryteriów, jakimi minister będzie się kierował, występując o powołanie lub zamknięcie placówki – podkreśla Michał Piotrowski, rzecznik marszałka pomorskiego.

Bezterminowy kontrakt

Kolejna zmiana, którą chce wprowadzić ministerstwo, jest związana z umowami na prowadzenie ośrodków niepublicznych. Obecnie marszałkowie mogą je zawierać na pięć lat, resort proponuje, aby następowało to na czas nieokreślony.

– To dobre rozwiązanie, bo pozwala prowadzącym ośrodki planować zadania na dłuższy czas, zapewnia kontynuację rozpoczętych procedur adopcyjnych i większą stabilność zatrudnienia pracownikom tych instytucji, a rodzinom adopcyjnym – możliwość uzyskania wsparcia, tam gdzie ich sytuacja jest znana – wylicza Piotr Klag.

Podobne zalety wymienia też Michał Piotrowski, chociaż zwraca uwagę, że umowa zawarta na czas nieokreślony może działać demotywująco na podmiot prowadzący (terminowy kontrakt wpływa na większą mobilizację).

Z kolei Artur Pozorek, dyrektor Mazowieckiego Centrum Polityki Społecznej, podkreśla, że nowe brzmienie przepisów stoi w sprzeczności z zapisami ustawy z 24 kwietnia 2003 r. o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 450). To właśnie na ich podstawie marszałek ogłasza otwarty konkurs ofert, w którym wybiera podmiot mający prowadzić ośrodek. Problem w tym, że zgodnie z art. 16 ust. 3 umowa o powierzenie realizacji zadania publicznego może być zawarta na czas określony, nie dłuższy niż pięć lat.

– Zwróciliśmy uwagę na tę kolizję przepisów w ramach uwag przesyłanych do projektu – dodaje.

Obowiązkowa aktualizacja

W nowelizacji znalazły się też modyfikacje procedur przysposobienia dziecka. Jedną z nich jest poszerzenie katalogu informacji, które mogą zbierać i przetwarzać ośrodki, o zdjęcia dzieci oraz kandydatów do ich adopcji.

– Jest to o tyle istotne, że ułatwi nam dobieranie rodziny do dziecka z uwzględnieniem ich wyglądu – tłumaczy Anna Sobiesiak, dyrektor Kujawsko-Pomorskiego Ośrodka Adopcyjnego.

Inna zmiana zobowiązuje ośrodki do aktualizowania dokumentacji kwalifikacyjnej dziecka do przysposobienia – co trzy miesiące, gdy jest poniżej trzeciego roku życia, lub co sześć miesięcy, jeśli miało już trzecie urodziny.

– Wydaje się, że jest to przejaw nadmiernej biurokracji. Nie zapominamy o żadnym naszym dziecku, które czeka na rodzinę i jeśli tylko coś się w jego sytuacji zmienia, to znajduje to odzwierciedlenie w dokumentach – podkreśla Bożena Puszkiewicz, dyrektor Warmińsko-Mazurskiego Ośrodka Adopcyjnego.

Wreszcie projekt zakłada wprowadzenie dodatkowej przesłanki zwalniającej kandydatów na rodziców adopcyjnych z obowiązku szkolenia. Obecnie nie muszą go kończyć m.in. osoby spokrewnione z dzieckiem lub takie, które wcześniej przysposobiły jego rodzeństwo. Po zmianie przepisów szkolenie nie będzie wymagane również w stosunku do osób, które przeszły kurs przed 2012 r., czyli zanim weszła w życie ustawa o pieczy zastępczej. Zdarzają się bowiem przypadki, gdy kandydaci z różnych przyczyn, np. losowych, nie dokończyli procedury adopcji, a teraz chcą do niej wrócić. Dzięki temu nie będą musieli przystępować do szkolenia po raz drugi. 

Etap legislacyjny

Konsultacje projektu ustawy