statystyki

Przestrzenny chaos ma się dobrze. Wciąż

autor: Maciej J. Nowak17.01.2018, 09:30; Aktualizacja: 17.01.2018, 12:46
Samorządowcy przez lata podnosili o konieczności przyjęcia przepisów dotyczących gminnych uchwał reklamowych, czyli zasad i warunków sytuowania obiektów małej architektury, tablic reklamowych, urządzeń reklamowych oraz ogrodzeń, ich gabarytów, standardów jakościowych oraz rodzajów materiałów budowlanych, z jakich mogą być wykonane.

Samorządowcy przez lata podnosili o konieczności przyjęcia przepisów dotyczących gminnych uchwał reklamowych, czyli zasad i warunków sytuowania obiektów małej architektury, tablic reklamowych, urządzeń reklamowych oraz ogrodzeń, ich gabarytów, standardów jakościowych oraz rodzajów materiałów budowlanych, z jakich mogą być wykonane.źródło: ShutterStock

Winę ponoszą nie tylko gminy, które opornie, a na dodatek z błędami przyjmują uchwały reklamowe, lecz także legislator. Ustawa krajobrazowa jest bowiem pełna niedomówień.

To już prawie trzy lata, jak obowiązuje ustawa krajobrazowa. Wiele samorządów czekało na nią, licząc przede wszystkim na to, że uda się podjąć uchwały reklamowe i tym samym ograniczyć chaos przestrzenny, zwłaszcza wszechobecne bannery. Ale w praktyce samorządy mają z tym poważne problemy. Dotychczas stosowne akty udało się podjąć zaledwie 10 gminom, a i tak połowa z nich została zakwestionowana przez sądy lub wojewodów. Warto więc spróbować odpowiedzieć na pytanie, jak sprawdzają się, czy może raczej nie sprawdzają przepisy w zakresie gminnych uchwał reklamowych.

Lepsze wrogiem dobrego?

Samorządowcy przez lata podnosili o konieczności przyjęcia przepisów dotyczących gminnych uchwał reklamowych, czyli zasad i warunków sytuowania obiektów małej architektury, tablic reklamowych, urządzeń reklamowych oraz ogrodzeń, ich gabarytów, standardów jakościowych oraz rodzajów materiałów budowlanych, z jakich mogą być wykonane. Plany miejscowe pod tym względem rzeczywiście nie sprawdzały się z kilku względów. Część zawartych w nich postanowień na temat tablic i urządzeń reklamowych trudno było faktycznie egzekwować. Nie można było również zagwarantować jednolitych rozwiązań z perspektywy całej gminy (zwłaszcza gdy wytyczne dla różnych obszarów były zawarte w różnych planach miejscowych uchwalanych w pewnych odstępach czasu). Można się zastanawiać, czy najlepszym rozwiązaniem w tym kontekście było dodanie osobnego aktu związanego z planowaniem przestrzennym, czy może lepsze byłoby wzmocnienie już wcześniej obowiązujących instrumentów planistycznych, np. studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego.


Pozostało jeszcze 90% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

Szukaj

Polecane