Spółki energetyczne nie chcą oddać gminom oświetlenia drogowego, choć prace nad zmianą ustawy są już na finiszu.
Reklama
Parlamentarny zespół ekspertów kończy prace nad nowelizacją prawa energetycznego. – Gdy posłowie wrócą z wakacji, otrzymają projekt do dalszego procedowania – zapowiada Marek Wójcik, członek zespołu reprezentujący Związek Miast Polskich. Głównym założeniem jest zwrot gminom lamp ulicznych przez zakłady energetyczne, na których uwłaszczyły się one w latach 1990–1997. Gminy chcą zmian w ustawie, bo uważają, że nie mają kontroli nad przetargami dotyczącymi oświetlenia drogowego, za którego utrzymanie są odpowiedzialne. Tymczasem koncerny nie chcą słyszeć o oddaniu majątku.
Z treści korespondencji członków zespołu parlamentarnego, do której dotarł DGP, wynika, że o kompromis nie będzie łatwo. „Nie mogę zgodzić się z tym, że oczekiwaniem posłów było przygotowanie przepisów pozwalających na zwrot infrastruktury energetycznej gminom. Tego przede wszystkim oczekują przedstawiciele gmin. Takie podejście do zagadnienia sprawia, że powołany zespół ma za zadanie podjąć jedynie słuszną decyzję, czyli zwrot majątku” – pisze szef jednej ze spółek oświetleniowych. Odpowiedział mu samorządowiec: „Lekko mija się pan z rzeczywistymi oczekiwaniami uczestników prac w parlamencie (...). Za zwrotem są posłowie, strona rządowa i samorządowa. Państwo zgłaszacie miękkie rozwiązania”.
3300000 tyle jest w Polsce lamp drogowych / Dziennik Gazeta Prawna

Reklama
O skomentowanie propozycji zwrotu, która ma się znaleźć w projekcie ustawy, poprosiliśmy spółki energetyczne. – Enea Oświetlenie nie planuje sprzedaży bądź przekazania majątku oświetleniowego, który stanowi podstawę części działalności spółki – mówi wprost Piotr Ludwiczak, rzecznik Enei. Jednocześnie zapewnia, że firmie „zawsze zależy na wypracowywaniu rozwiązań korzystnych dla obu stron”. W podobnym tonie wypowiadają się przedstawiciele Grupy Energa. – Zmiany w prawie energetycznym nie powinny ingerować w gwarantowane konstytucyjnie prawo własności ani wpływać na dobre relacje naszej spółki z samorządami – uważa Andrzej Lis-Radomski z biura prasowego spółki i dodaje, że gminy niekoniecznie będą walczyć o lampy. – Zgłaszają się do nas samorządy z propozycją odsprzedaży lub przekazania na korzystnych warunkach majątku oświetleniowego, będącego dzisiaj ich własnością – tłumaczy.
Najbardziej ugodowo jest nastawiona PGE Dystrybucja. – W przypadku wejścia w życie ewentualnej nowelizacji ustawy PGE Dystrybucja dostosuje politykę w zakresie oświetlenia ulicznego do obowiązujących przepisów – zapewnia jej rzecznik Adam Rafalski.
Marcin Marzyński, rzecznik Tauronu Dystrybucja, zauważa, że ustawowe przekazanie liczonego w setkach milionów złotych majątku spółki akcyjnej spowoduje, że część właścicieli zostanie pozbawiona wartości firmy, za którą zapłacili, kupując akcje.
– Jeśli ustawodawca zdecyduje, że majątek jednostek samorządowych powinien do nich wrócić, to przedsiębiorstwa będą musiały go zwrócić. Oczywiście cała operacja powinna uwzględniać nakłady poniesione przez obie strony w ostatnich latach – komentuje Marek Wójcik. Jak ustaliliśmy, w projekcie ustawy mogą się pojawić dwie modyfikacje. Przekazanie majątku oświetleniowego nie następowałoby automatycznie, ale na wniosek gmin. – Nie sądzę, by wszystkie samorządy chciały wnioskować o zwrot – przekonuje członek zespołu parlamentarnego. Druga dotyczy terminów. Do tej pory była mowa o 36 miesiącach od wejścia ustawy w życie. Teraz proponuje się, by gminy miały 24 miesiące na złożenie wniosku, a do końca 36. miesiąca proces miałby się zakończyć.