W Sosnowcu ruszył wczoraj program wsparcia dla wychowujących dzieci do 3 lat, którzy chcieliby zatrudnić opiekunkę dla swojej pociechy. Miasto im do tego dopłaci. Mogą liczyć na refundacje kosztów wynagrodzenia niani w wysokości do 1500 zł i to przez 12 miesięcy.
Tak szczodre dofinansowanie będzie wypłacane w ramach programu „Mogę wszystko – projekt godzenia ról społecznych z zawodowymi”, który jest finansowany ze środków unijnych.
Jak zapewnia Anna Jedynak, zastępca prezydenta miasta, urzędnicy nie zamierzają ingerować i narzucać rodzicom wyboru osoby, której powierzona zostanie piecza nad dzieckiem pod ich nieobecność.
Reklama
– To sami rodzice będą odpowiedzialni za znalezienie opiekuna, który będzie spełniał ich oczekiwania i otoczy ich dzieci należytą troską – mówi Jedynak.
By rodzice mogli skorzystać ze wsparcia, niania musi zostać zatrudniona na umowę uaktywniającą, a zatrudnienie musi zostać zgłoszone do ZUS i urzędu skarbowego. Rekrutacja uczestników trwa do 30 września 2017 r.

Reklama
W staraniach, żeby ulżyć przeciążonym rodzicom Sosnowiec nie jest odosobniony, bo z podobnymi inicjatywami ruszyły ostatnio też inne samorządy. Największymi osiągnięciami na polu prorodzinnej polityki może pochwalić się region Krakowa, gdzie ruszył już program „Małopolska niania”.
Skorzystają z niego 92 rodziny z 23 małopolskich gmin, gdzie – jak ustalił samorząd województwa – dostęp do żłobków jest najtrudniejszy.
Podobnie jak w Sosnowcu, uczestnicy programu również otrzymają wsparcie w wysokości 1,5 tys. zł na pokrycie wynagrodzenia dla niani. Z tego 1000 zł pochodzić będzie z budżetu województwa, a 500 zł pokryją środki gminy. W sumie – jak podaje Jacek Krupa, marszałek małopolski – na sfinansowanie całego programu, który potrwa do sierpnia przyszłego roku, województwo i gminy wyłożą prawie 1,4 mln zł. – Z tego prawie 300 tys. ma trafić do potrzebujących rodzin jeszcze w tym roku – zapewnia Krupa.
I podkreśla, że zainteresowanie programem przerosło ich najśmielsze oczekiwania. Trudno się jednak dziwić, zważywszy na dotkliwy brak miejsc w żłobkach, który niedawno unaoczniło Małopolskie Obserwatorium Rozwoju Regionalnego. Z jego najnowszego raportu wynika, że problem z zapewnieniem opieki w żłobkach dotyka 162 spośród 182 gmin województwa.
Co to oznacza w praktyce? To, że zaledwie 6,3 proc. najmłodszych mieszkańców małopolski ma szanse w ogóle trafić do żłobka – wyliczają władze województwa. Z kolei – jak wynika z przeprowadzonych przez samorząd małopolski badań – ponad 30 proc. respondentów skorzystałoby z takiej możliwości w pierwszej kolejności. A 32 proc. wolałoby opiekę niani, tylko się na nią nie decyduje właśnie ze względu na zbyt duże koszty.