PiS jest zdeterminowany, aby przed wakacjami parlamentarnymi przyjąć ustawę – Prawo wodne. Projekt tych przepisów ma zostać włączony w prządek obrad Sejmu, które rozpoczynają się dzisiaj.
– Z uwagi na wątpliwości, które pojawiły się podczas trzeciego czytania projektu, postanowiliśmy wstrzymać prace, aby jeszcze raz mu się przyjrzeć. Chcemy je kontynuować na wtorkowym posiedzeniu – potwierdza Anna Paluch, poseł PiS. I dodaje, że ustawa miałaby zostać przyjęta w kształcie, którą zaproponowali ostatnio. Poprawki mogłyby zostać wprowadzone dopiero przez Senat.
– Możliwe, że jeśli Senat przyjmie poprawki, ustawa wróci w tym tygodniu do Sejmu, który je rozpatrzy – dodaje Jerzy Gosiewski, poseł PiS.
Reklama
Także na dziś zaplanowane jest posiedzenie Senatu. I mimo że ustawa nie została jeszcze przyjęta przez Sejm, senackie biuro legislacyjne pracuje pełną parą nad projektem ustawy – Prawo wodne, aby móc szybko przedłożyć swą opinię.
Jednak uchwalenie prawa wodnego przez Sejm we wtorek, a potem ekspresowe przyjęcie poprawek do ustawy przez Senat tak, aby wróciło ono do Sejmu w tym tygodniu, wydaje się dość karkołomne.
– Może chodzić o stawki opłat za usługi wodne, które budzą wiele kontrowersji – mówi Jadwiga Rotnicka, senator PO, zastępca przewodniczącego senackiej komisji środowiska. A poseł PiS, Jerzy Gosiewski, potwierdza jej domysły. – Zmiany mogłyby dotyczyć cen za usługi wodne, tak aby nie uderzały one w interesy konsumentów – mówi.
Pośpiech w pracach jest wskazany. Polska zobowiązała się Komisji Europejskiej, że implementuje unijne przepisy najpóźniej w lipcu. Inaczej możemy stracić 3,5 mld euro unijnych funduszy na ochronę środowiska.
Etap legislacyjny
W trakcie trzeciego czytania w Sejmie