To już ostatnie chwile, kiedy właściciele nieruchomości, którzy chcą usunąć drzewa na cele niezwiązane z prowadzeniem działalności gospodarczej, będą mogli to zrobić bez żadnych formalności
Swoboda w decydowaniu o tym, co można wyciąć z własnej posesji, trwała zaledwie kilka miesięcy. Wraz z nowym rokiem nowelizacja z 16 grudnia 2016 r. ustawy o ochronie przyrody (Dz.U. poz. 2249) zniosła wymóg występowania o zgodę na wyrąb. Tymczasem parlament kończy już prace nad kolejną nowelą tej ustawy.
Co czeka właścicieli, gdy nowelizacja wejdzie w życie? Powtórka z rozrywki. Mimo że posłowie PiS zarzekali się, że nie przywrócą uciążliwych dla mieszkańców i urzędników obowiązków związanych z pytaniem o zgodę na wyrąb drzew, słowa nie dotrzymali. Nowela co prawda nie przywróci zezwoleń na wycinkę. W zamian za to pojawią się zgłoszenia. W nich właściciele działek wskażą, które drzewa chcą wyciąć. Jeżeli te plany nie spodobają się gminnym urzędnikom, będą mogli wnieść sprzeciw i w ten sposób zablokować wycinkę. Ale tylko we wskazanych w ustawie przypadkach.