Żorskie stowarzyszenie Grupa Działamy złożyło wniosek do prezydenta miasta o zarejestrowanie adresu internetowego w domenie miasta. Włodarz odmówił z uwagi na potencjalne dublowanie treści z Biuletynu Informacji Publicznej samorządu. Czy mógł tak zrobić?
Eksperci nie mają wątpliwości – gmina jako właściciel domeny ma prawo wyrazić zgodę na utworzenie lub udostępnienie podmiotom trzecim subdomen w swoim adresie internetowym, ale nie musi. Co więcej, jak pokazuje przykład Żor [ramka 1], jednostka może też wybiorczo traktować wnioski organizacji społecznych czy mieszkańców w tym zakresie. Nie ma natomiast prawa blokować rejestracji niezależnej domeny, nawet wówczas gdy jej adres będzie bardzo podobny do jej. Co do zasady musi się także pogodzić z tym, że w domenie należącej do trzeciego podmiotu będą publikowane informacje pochodzące ze strony gminy.
Reklama
Wolnoć Tomku w swoim domku

Reklama
Spór co do prawa własności samorządowych domen i rejestrowania pod ich adresem subdomen należących do podmiotów trzecich jest – zdaniem prawników – zero-jedynkowy. Zgodnie twierdzą, że właściciel domeny decyduje, komu chce udostępnić swój adres. – To tak, jakby ktoś chciał wynająć pokój w moim mieszkaniu. Mogę go wynająć, ale nie muszę – tłumaczy dr Paweł Litwiński, adwokat i specjalista z zakresu prawa ochrony danych osobowych i prawa nowych technologii. Przy czym, odwołując się do przykładu Żor, ekspert zwraca uwagę na inny aspekt. – Publikowanie w miejskiej subdomenie przez stowarzyszenie kontrolujące to miasto wygląda dziwnie. Albo mogą powstać wątpliwości co do bezstronności tego stowarzyszenia, albo stowarzyszenie może korzystać z tego, że działa w miejskiej domenie, bo ktoś np. uzna, iż to organizacja miejska – mówi.
Co do uprawnień włodarza miasta wątpliwości nie ma też Bartosz Fogel, radca prawny, partner w kancelarii GFP Legal. Także jego zdaniem abonent samorządowej domeny internetowej (np. miasto.pl) może nią dysponować według swojego uznania, ale oczywiście w granicach obowiązującego prawa. – Zatem to od decyzji prezydenta zależy, czy stowarzyszenie uzyska zgodę na utworzenie i udostępnienie subdomeny w domenie miejskiej – podkreśla Bartosz Fogel. – Przy czym dobrą praktyką niektórych samorządów są regulaminy, które precyzują zasady korzystania z gminnej czy miejskiej domeny. Tego typu dokumenty mogą w tym zakresie ograniczać uznaniowość decyzji władz samorządowych – dodaje Fogel.
Sąd polubowny
Doktor Paweł Litwiński podkreśla, że utworzenie subdomeny pod adresem głównym gminy nie jest czynnością z zakresu administracji publicznej. – W przypadku odmówienia przez samorząd jej rejestracji w domenie miejskiej nie ma więc możliwości, by niezadowolona strona skorzystała z drogi sądowej – mówi ekspert.
Jednak podmiot, który uważa, że dysponowanie daną domeną przez osobę trzecią narusza jego prawa, może m.in. żądać zaprzestania tego rodzaju naruszeń w sądzie powszechnym bądź wyspecjalizowanym sądem polubownym. Taki ds. domen internetowych działa przy Polskiej Izbie Informatyki i Telekomunikacji.
Liberalnie w NASK
Nie wszystkie organizacje samorządowe decydują się jednak na rejestrację swojej strony w domenie należącej do samorządu. Wolą mieć własną. Powstaje jednak pytanie, czy może ona swoją nazwą nawiązywać do gminy? Np. domena miasta jest pod adresem Miasto.pl, a działające na jego terenie stowarzyszenie chce zarejestrować domenę np. Atrakcja-miasto.pl. Czy tego typu działanie jest dozwolone? Otóż zdaniem ekspertów tak. Zwracają oni uwagę, że domeny internetowe rejestruje się w Naukowej i Akademickiej Sieci Komputerowej (NASK) za pośrednictwem jej partnerów. Przy czym NASK nie sprawdza, czy rejestracja określonej domeny nie narusza praw osób trzecich. Można zatem zarejestrować domenę podobną bądź zawierającą część już istniejącej domeny, np. Atrakcja-miasto.pl. Nie wymaga to uzgodnień ani czyjejkolwiek akceptacji w tym prezydenta miasta.
To samo, co w BIP
Co więcej, podmioty trzecie mają też prawo do wykorzystania na swojej domenie informacji sektora publicznego, zwłaszcza tych publikowanych w BIP [ramka 2]. Gwarantuje im to ustawa z 25 lutego 2016 r. o ponownym wykorzystywaniu informacji sektora publicznego (Dz.U. z 2016 r. poz. 352 ze zm.). Jednak Grzegorz Kubalski, ekspert Związku Powiatów Polskich, przypomina, że do stron internetowych też ma zastosowanie prawo autorskie. Co to oznacza? – Kopiowanie ich treści 1:1 może czasami prowadzić do łamania przepisów w tym zakresie. Stanie się tak, gdy ktoś skopiuje tekst chroniony prawem autorskim. Nie ma natomiast przeszkód do kopiowania informacji nieobjętych ochroną prawno autorską. Nie ma też przeszkód do utworzenia podobnej, w sensie treściowym, strony – mówi ekspert.
RAMKA 1
Prezydent odmawia, społecznicy oburzeni
Żorskie stowarzyszenie „Grupa Działamy” od lat prowadzi kru cjatę przeciw gminie o większą jawność działań władz. W projekcie „Jawne Żory” postanowiło monitorować dostęp do informacji publicznej, ze szczególnym uwzględnieniem finansów miasta. Społeczników martwi nie tylko zadłużenie jednostki czy problemy poręczeń kredytów dla miejskich spółek, ale także brak w BIP rejestru umów. Stowarzyszenie w trybie dostępu do informacji publicznej wystąpiło do urzędu miasta z wnioskami o rejestr umów za 2016 r. Gdy urząd przekazał rejestr zawartych kontraktów, społecznicy postanowili zgromadzić je w jednym miejscu – pod adresem Jawne.zory.pl, subdomenie, którą chciało zarejestrować domenie miejskiej Zory.pl. Wniosek w tej sprawie został jednak odrzucony przez prezydenta miasta. Oficjalnym powodem odmowy było powielanie informacji. „Zakres tematyczny spraw, które byłyby poruszane na domenie, jest obecnie publikowany na domenach Zory.pl i Bip.zory.pl. To w sposób wyczerpujący spełnia wymagania przepisów prawa oraz zaspokaja potrzeby społeczności” – czytamy w piśmie prezydenta miasta, które przesłał stowarzyszeniu.
Odmowa rejestracji subdomeny oburzyła społeczników. Powód? A to dlatego, że jak podkreśla Dariusz Kos, przedstawiciel stowarzyszenia, inna organizacja pożytku publicznego swego czasu została zarejestrowana w domenie miasta. Społecznik podkreśla, że nie znalazł żadnej podstawy prawnej wskazującej, iż zarejestrowana domena drugiego stopnia (Zory.pl) jest majątkiem komunalnym lub z tego tytułu wynikają prawa majątkowe. „Grupa Działamy” złożyła już oficjalną skargę do rady miasta.
Z kolei na pytania naszej redakcji, prezydent Żor odpowiedział, że: „Gmina Miejska Żory jako abonent ma zarejestrowaną domenę Zory.pl w Krajowym Rejestrze Domen przez uprawnionego rejestratora”. Następnie dodał, „(...) zarejestrowanie subdomeny do naszej domeny wymaga uzyskania zgody prezydenta miasta, zgodnie z Regulaminem rejestracji domen w domenie Zory.pl”, przyjętym zarządzeniem prezydenta miasta Żory OR.0151-242/07 z 28 marca 2007 r.”.
RAMKA 2
Samorządy chcą być liberalne
Samorządy zapytane o funkcjonowanie niezależnych domen, które dublują treści ze strony gminy, odpowiadają nam, że nie stanowi to dla nich problemu. Witold Wołczyk, rzecznik prasowy UM w Przemyślu, twierdzi, że istnienie niezależnej strony dotyczącej życia samorządu nie jest jakimś kłopotem. – Szczególnie że w Przemyślu takie portale należą zarówno do stowarzyszeń, jak i organizacji o charakterze społecznym. Jednak jeśli mielibyśmy dopuszczać inne organizacje do naszej domeny, jak to robią czasami Żory, to przy wyrażeniu zgody kierowalibyśmy się na pewno tym, czy działalność takiego podmiotu jest zgodna z prawem i czy w żaden sposób nie rzutuje wizerunkowo na utrzymywanie adresu głównego, w tym przypadku nazwy gminy – dodaje.
Problemów z wykorzystaniem urzędowych treści w niezależnych domenach nie widzi także Lublin. – Każdorazowo, korzystając z materiałów, redaktorzy są zobowiązani powoływać się na źródło informacji, dzięki czemu mieszkańcy nie są wprowadzani w błąd, że zawarte tam informacje są oficjalnymi komunikatami urzędu miasta, a nie artykułami przygotowanymi przez redakcję – przypomina Beata Krzyżanowska, rzecznik prasowy prezydenta Miasta Lublin. Miasto nie wyraża jednak zgody na rejestrację subdomen w swojej domenie.
RAMKA 3
Gradacja domen
Każda domena w internecie składa się z pewnej liczby nazw oddzielonych kropkami. Ostatnia z tych nazw jest domeną najwyższego poziomu.
Domeny pierwszego rzędu są to adresy, które zostały wcześniej utworzone lub zarejestrowane przez uprawnione do tego instytucje. W nich (jako ich subdomeny) rejestrowane są domeny drugiego rzędu, tak jak te, które np. wykorzystują organy władzy publicznej, a dalej, jako subdomeny, rejestrowane są domeny trzeciego stopnia (np. organizacji społecznych w adresach regionalnych).